Wielka niewiadoma z wyborem prezydenta RP

Trudno doprawdy przewidzieć, co będzie dalej z wyborami, czy będą, kiedy będą oraz jakie będą. Być może to wie jedynie Jarosław Kaczyński, bo to on de facto decyduje w naszym kraju o wszystkim. Fot. Martyna Sokołowska

KRAJ. Nowe wybory na zasadach forsowanych przez władzę mogą być niekonstytucyjne.

Prezes PiS i lider „Porozumienia”, czyli Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin założyli, że niedzielne wybory, których nie było, były nieważne i Sąd Najwyższy tak właśnie uzna. Najprawdopodobniej założyli słusznie, jednak już ogłoszenie i przeprowadzenie nowych wyborów może nie być tak łatwe i proste, jak to przedstawiają politycy rządzącej Zjednoczonej Prawicy. Dlaczego? To wszystko wyjaśnia na naszych łamach Patryk Wachowiec.

Najpierw wyborami, których nie było, musi zająć się Państwowa Komisja Wyborcza. – Tak jest zawsze, nie tylko w przypadku takim szczególnym, z jakim mamy do czynienia teraz – wyjaśnia Patryk Wachowiec. – PKW podsumowuje każde wybory. Tym razem zapewne z racji specyficznej sytuacji i braku głosowania upora się z tym bardzo szybko – zauważa. Następnie oceną ważności wyborów zajmie się Sąd Najwyższy, który ma na to 30 dni. – Zakładając, że PKW podsumuje niedzielne wybory natychmiast, Sad Najwyższy będzie miał czas na orzeczenie, czy wybory były ważne do 10 czerwca – tłumaczy. P. Wachowiec. – W tym czasie obywatele mają przez 14 dni prawo zgłaszać protesty wyborcze, które SN musi rozpatrzyć, gdyby się pojawiły – dodaje. Po ogłoszeniu przez SN nieważności wyborów marszałek Sejmu, w tym przypadku Elżbieta Witek, ma 5 dni na ogłoszenie daty nowych wyborów. – Data ta musi mieścić się w 60 dniach od chwili ogłoszenia – precyzuje P. Wachowiec. – Z moich wyliczeń wynika, że wybory mogłyby odbyć się w niedzielę, 26 lipca, ale tylko przy założeniu, że Sąd Najwyższy wyda uchwałę o nieważności wyborów w najkrótszym możliwym terminie, tj. nazajutrz po upływie terminu na wnoszenie protestów. To mało realistyczny scenariusz, wobec tego każdy dzień zwłoki SN sprawia, że wybory odbędą się jeszcze później – dodaje.

A kiedy już SN wyda oczekiwane przez Kaczyńskiego i i Gowina orzeczenie, sprawa nowych wyborów nie będzie wcale tak prosta, jak władza usiłuje nam wmówić. – Kodeks wyborczy mówi, że komitety wyborcze mają się zarejestrować najpóźniej 55 dni przed wyborami, a najpóźniej 45 dni przed nimi muszą dostarczyć podpisy poparcia dla kandydatów – tłumaczy P. Wachowiec. Wydawałoby się, że to żaden problem, bo wszak kandydaci mają już zebrane podpisy, które mają być potraktowane jako ich „prawa nabyte” w nowych wyborach. – Nie ma to żadnego umocowania prawnego – stwierdza P. Wachowiec. – Konstytucja stanowi wyraźnie, że po stwierdzeniu nieważności wyborów marszałek Sejmu ogłasza nowe wybory. Zatem może chcieć w nich kandydować osoba, która w dniu wyborów ma 35 lat, a wczesnej ich nie miała, a także taka, która w poprzednich wyborach nie chciała kandydować, a w nowych wyrazi taką chęć – podkreśla. – Takie osoby miałyby utrudniony proces zbierania podpisów z racji epidemii w stosunku do tych, które zebrały je przed obostrzeniami związanymi z koronawirusem. Takie założenie z gruntu byłoby sprzeczne z konstytucją, szczególnie z zasadą równości wyborów. Nie oznacza ona bowiem jedynie tego, że każdy z nas może oddać jeden głos, ale również, że kandydaci mają równe szanse ubiegać się o urząd głowy państwa – zauważa P. Wachowiec.

Fot. Oficjalna strona internetowa Rzecznika Praw Obywatelskich

To jednak jeszcze nie koniec trudności, bo teoretycznie rządzący mogą wprowadzić ustawę, która skróci czas rejestracji komitetów  i składania podpisów, ale…- Do takiej ustawy, jak zresztą do każdej musiałby się ustosunkować Senat, który ma na to 30 dni i z pewnością skorzystałby z tego czasu – zauważa prawnik. Co to znaczyłoby w praktyce? – To, że większość rządząca mogłaby nie zdążyć zmienić prawa przed dniem ogłoszenia nowych wyborów przez marszałek Sejmu. Oznacza to, że nowy kalendarz wyborczy musiałby opierać się na obecnych przepisach. Marszałek Sejmu  nie ma prawa go zmienić – podsumowuje P. Wachowiec. 

Trudno uwierzyć, że politycy Zjednoczonej Prawicy nie zdają sobie sprawy z tych „pułapek” przy nowych wyborach, o jakich mówi Patryk Wachowiec. Być może porozumienie dwóch Jarosławów, czyli Kaczyńskiego i Gowina było ze strony tego pierwszego wybiegiem, by móc przeprowadzić jednak wybory w maju.  Bowiem dzięki posłom „Porozumienia” Gowina Sejm odrzucił senackie weto wobec ustawy o wyborach pocztowych. Prezydent Andrzej Duda podpisał tę ustawę i w tej chwili ona obowiązuje! A w myśl jej zapisów wybory prezydenckie mogą się odbyć 17 lub 23 maja. Ta druga data z powodów organizacyjnych wydaje się bardziej prawdopodobna., Co prawda Patryk Wachowiec podkreśla, że ustawa o wyborach pocztowych jest z gruntu sprzeczna z Konstytucją, bo raz wyznaczonej daty wyborów nie można zmieniać, ale powiedzmy, że  do Konstytucji  rządzących obecnie nie są szczególnie przywiązani. Gdyby  jednak PiS zechciał zrobić majowe wybory, to ryzykowałoby utratę większości w Sejmie, bo trudno uwierzyć, że tak oszukany J. Gowin zechciałby dalej być w Zjednoczonej Prawicy, a wystarczy, by opuściło ją zaledwie 5 posłów, by straciła większość sejmową.

***
Kim jest Patryk Wachowiec

Analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), prezes Fundacji Centrum Analiz dla Rozwoju (CADR), członek Rady Programowej Komitetu Obrony Sprawiedliwości (KOS). Były pracownik Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu RP, w którym przygotowywał opinie prawne dla posłów, komisji sejmowych i służb parlamentarnych innych państw w ramach Europejskiego Centrum Badań Parlamentarnych i Dokumentacji (ECPRD). Zaangażowany w popularyzowanie jawności życia publicznego i partycypacji obywatelskiej, jak również w otwieranie zasobów publicznych i obronę praworządności w Polsce. Autor projektów ustaw, opinii prawnych i stanowisk przed sądami polskimi i europejskimi. Od niedawna organizator strategicznych postępowań sądowych. W swojej pracy łączy zastosowanie narzędzi informatycznych do procesu legislacyjnego i wykładni prawa. Główne obszary zainteresowania obejmują prawo konstytucyjne, prawo ustrojowe Unii Europejskiej i prawo parlamentarne. Od lat obiecuje sobie, że doprowadzi do stworzenia otwartego systemu informacji prawnej, pozwalającego obywatelom na wzięcie realnego udziału w procesie tworzenia prawa w duchu „crowdsourcingu”.

Monika Kamińska

16
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
wypierdek prezesowyrobol bez dopłat z UNIwyborcaROMANbezpartyjny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wypierdek prezesowy
Gość
wypierdek prezesowy

Wielka niewiadoma z wyborem prezydenta RP .
Jaka niewiadoma ?
Naczelnik Kaczyński już dawno podpisał nominacje na prezydenta RP i wszyscy wiedzą kto ma być na tym stanowisku.
Te całe wybory to tylko mistyfikacja przed hołotą która ma przyklasnąć na to co zostało zdecydowane.

robol bez dopłat z UNI
Gość
robol bez dopłat z UNI

Jak będą wyglądaly WYBORY na prezydenta w Polsce widzieliśmy na przykładzie programu TRÓJKI w Polskim Radiu.
Już teraz to tylko idiota powie że nie wiedział co się dzieje w Polsce.

Josef
Gość
Josef

Panie Karyś a pisał Pan na wstępie
Obiecuję, że zrobię co w mojej mocy, żebyście tutaj w Super Nowościach znajdowali tylko i wyłącznie prawdę – czasem trudną, czasem niewygodną, ale zawsze pewną i obiektywną, bo poglądy polityczne każdy rzetelny dziennikarz zostawia za drzwiami redakcji.
CZYLI KŁAMAŁ PAN JAK NIC OT CAŁA PRAWDA O PANU
Chyba nikt Panu już nie ufa zresztą w poprzednich panach przygodach sam Pan wie jak było człowieka Pan nie szanuje

przemyk
Gość
przemyk

Super KODziarska gazeta

przemyk
Gość
przemyk

Super Nowosti KODziarska gazeta szmatława ( ciekawe jak długo utrzyma się ten komentarz,zapewne parę minut demokracji)

tomi
Gość
tomi

Jaka wielga niewiadoma?

– Dudi wygrywa w 1 turze,
– Kidawa dalej uczy się czytać z promptera,
– Hołownia wraca do TfałszN i organizuje urodziny po śląskich lasach,
– Kosiniak-Kamysz? Kosiniak dalej prowadzi partię chłopską bez chłopów a Kamyszem zajmuje się napalona tygrysica.

edek
Gość
edek

Już by było dawno po wyborach gdyby Grodzki nie przywykł do przyjmowania kopert a nie zakreślania i odsyłania. A sam artykuł chyba w sobotę pisany i już nie aktualny. Przecież PKW w niedziele powiedziała że Sąd Najwyższy nie musi się wypowiadać. PKW nakazuje powtórzyć wybory.

ha ha ha
Gość
ha ha ha

I PO została z tą Kidawą jak listonosz z odciskami na piętach.

wyborca
Gość
wyborca

Ale Ci ta Kidawa zaszła za pazury daj sobie już z nią spokój będzie może ktoś inny, a tak naprawdę nie przejmuj się tak bardzo jeszcze jest tylu kandydatów że jest z czego wybierać.

bezpartyjny
Gość
bezpartyjny

Edek przestań pieprzyc, jak PiS ogłaszał pierwszą tarcze kryzysowa to nie kto inny jak oni po cichaczu wprowadzili wybory korespondencyjne z nikim nie uzgadniali. Senat żeby odbyło się to szybko klepnął to zaraz bez ociągania się i zgłosił kilka poprawek, Sejm jednym cieciem wszystkie poprawki Senatu wyciął, a później sam zaczął to znowu wprowadzać. Dlatego nauczył SENAT żeby już uważali dlatego pracowali ustawowo określony czas i do kogo maja dziś pretensję. Taka jest prawda trzeba być oględnym.

romek
Gość
romek

poważni publicyści już dawno twierdzili ze dążenie PiS do wyborów w maju nie jest wymysłem Kaczyńskiego tylko terminem konstytucyjnym . Politycy opozycji grzmieli ze to wymysł dyktatora ale wspomniani publicyści w większości chcieli się zakładać że jeżeli tylko wybory w maju się nie odbędą to wszyscy ci politycy będą oskarżać PiS o złamanie Konstytucji . Tak też się stało

radek
Gość
radek

Nagłe dążenie PiS do przestrzegania konstytucji,kiedy od 5 lat udawało,że takiego aktu prawnego nie ma,jest dość podejrzane.Chodzi o cele tej zmiany. Wybory prezydenckie nie są wymysłem Kaczyńskiego czy opozycji ale koniecznością bo kończy się 5-letnia kadencja pana Dudy. Konstytucja określa terminy wyborcze i opisuje,jak wybory w państwie demokratycznym powinny przebiegać. Warto pamiętać,że do przeprowadzenia wyborów i samego głosowania nie ma koniecznych warunków/ogłoszono stan epidemiczny w kraju/.Miliony Polaków bez szemrania dały się zamknąć w domach czy w mieszkaniach,zaprzestano pracy i wykonywania usług,zamarła publiczna aktywność obywateli. Prowadzenie jakiekolwiek kampanii wyborczej w tych warunkach stało się niemożliwe. Obowiązujące przepisy zabraniają dokonywania zmian w… Czytaj więcej »

radek
Gość
radek

Wystarczyło stosować się do zapisów Konstytucji RP oraz Kodeksu wyborczego aby uniknąć bałaganu. Z nich wynika,że wybory organizuje i nadzoruje PKW a nie rząd. Sprawujący władzę politycy,wszyscy ślubowali na Konstytucję a od początku swoich rządów,nieustannie depczą jej zapisy. Komunikat PKW z niedzieli jest czytelny,wybory należy organizować od początku. Można,po przyjęciu stosownej ustawy zwolnić dotychczasowych kandydatów,już zarejestrowanych,z dostarczania podpisów wspierających ich kandydatury. Natomiast,jeśli pojawią się kolejni chętni,będą musieli podpisy zbierać. Wszystkim kandydatom podczas kampanii trzeba będzie umożliwić bezpłatne występy w publicznych mediach. Jeśli wszystkie,prawem wymagane decyzje szybko zapadną, głosowanie na prezydenta można będzie przeprowadzić jeszcze przed upływem kadencji obecnej głowy państwa.

rzeszowiak
Gość
rzeszowiak

Moja opinia o elektoracie na PiS jest prosta aż do bólu. Nie jest ważne która partia rządzi ale KTÓRA DAJE i wtedy nie trzeba pracować. Nieroby, pijaki i ciemniaki będą głosować na każdego który będzie rozdawał oczywiscie cudze bo taki d*ebil nic swojego nie ma i nie jest ważne jak napisałem z jakiej jest parti. GRUNT ABY DAWAŁ i można będzie pić do osrania na krzywy ryj oczywiście za cudze i nie trzeba będzie pracować. Komuna też była dobra jak rozparcelowała pańskie majątki i pozwalała okradać pańskie dwory i folwarki to wtedy sekretarzom PZPR bramy tryumfalne stawiali na wsiach. Jak… Czytaj więcej »

bezpartyjny
Gość
bezpartyjny

Mędrali PiS – owskich na tym forum mamy od liku. Pozostaje jedno pytanie kto rządzi tym krajem rząd za przyzwoleniem PiS-u czy opozycja?. Za wybory odpowiedzialny jest rząd bo on ma narzędzia do tego a opozycja tylko może sobie palcem w bucie poruszać, ale jak się łamie konstytucje i cały czas kręci to trudno mi nawet powiedzieć co będzie jutro. Prawdą jest też to że w żadnym innym kraju oprócz ROSJI i BIAŁORUSI nie rządzą tak jak w POLSCE dwaj panowie, po prostu kpina dwaj szeregowi posłowie wydają decyzję za cały naród i za rząd. Taką mamy demokracje i POLSKĘ,… Czytaj więcej »

ROMAN
Gość
ROMAN

Początek dobry no kto rządzi ? Właśnie czy My – Suweren to wiemy wątpię kto wie to wie reszta nic nie kuma jest w niewiedzy z zaciemnionym wzrokiem i zamulonym łbem. Bo ta partia czy tamta partia czy kolejna to tylko marionetki ze swoimi kukłami na złotych taboretach w świetle fleszy pokazywane gawiedzi Oni nie rządzą oni wykonują polecenia,spełniają wytyczne i realizują ich plany – podpowiedzi mają od ” suflera ” który jest sterowany przez Tych zza kotary – oni są bezimienni, nikt ich nie widzi są jak duchy ale sterują pociągają za tasiemki, czuwają nad tymi nad korytem –… Czytaj więcej »