Wielka przeprowadzka klonów

Te klony z ul. Wyszyńskiego jeszcze w tym roku znikną. Zostaną posadzone w innych częściach miasta. Ulica będzie dwukierunkowa. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Najstarsza część miasta jest gruntownie przebudowywana. Po protestach mieszkańców drzewa nie będą wycinane, tylko przesadzane.

Czegoś takiego jeszcze w hutniczym mieście nie było. Z klombów przy jednej ulicy zostanie wykopanych kilkadziesiąt klonów. Drzewa zostaną posadzone w innych rewirach miasta. Operacja ta będzie sporo kosztować, ale to i tak mniej niż kary za wycinkę. Mieszkańcy już się zakładają, czy drzewa przetrwają.

Wykopywanie drzew to tylko jeden z elementów komunikacyjnej rewolucji w centrum miasta. Dotknie ona najstarszą jego część. Ul. Wyszyńskiego, która prawie zawsze była jednokierunkowa, będzie arterią o dwóch kierunkach ruchu. Do tego przybędzie przy niej parkingów. I właśnie z tego ostatniego powodu, kilkunastoletnie klony muszą zniknąć.

Zamiast klonów będą parkingi
- Przesadzaniem drzew zajmie się specjalistyczna firma, która zagwarantuje, że klony kuliste przeżyją tę operację – wyjaśnia Sylwester Piechota, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Stalowej Woli. – Odbędzie się to w drugiej połowie tego roku. Pod jego koniec, ul. Wyszyńskiego będzie wyglądała zupełnie inaczej. Wszystko odbędzie się zgodnie z petycjami mieszkańców osiedla.

Brzmi to trochę dziwnie, bo właśnie mieszkańcy protestowali przeciwko jakimkolwiek poprawkom na ich osiedlu. Trwa gruntowna jego przebudowa. Głównie za unijne pieniądze powstaje eksperymentalny park edukacyjny i efektowny – przynajmniej na planach – ogród japoński. Oba rozdziela ul. Prymasa Wyszyńskiego, która też nie oprze się budowlańcom. Trzy zatoki parkingowe, ścieżka dla rowerzystów i nowe chodniki, nie mówiąc o poszerzonym pasie ruchu, będą kosztować prawie milion złotych. Na wieść o wycince drzew, mieszkańcy osiedla „za Balladą” podnieśli larum. Wcześniej w podobny sposób bronili innych drzew z terenu powstającego Parku Edukacyjnego i magistrat musiał zmieniać plany. W przypadku klonów, Urząd Miejski od razu poinformował, że znikną z ul. Wyszyńskiego, ale „zostaną posadzone w innej, wybranej części miasta”. Ekologia wygrała z estetyką.

Plac przed „Hutnikiem” tylko dla spacerowiczów
A wracając do komunikacyjnej rewolucji, to na dwukierunkowej ul. Wyszyńskiego się raczej nie skończy. W planach, na razie niekalendarzowych, jest jej zamknięcie w połowie. Przy Domu Gościnnym „Hutnik” powstanie duży plac spacerowy. Siłą rzeczy zniknie tamtejszy postój taksówek. Zostanie przeniesiony na jedną z sąsiednich ulic. Sygnałem do tych zmian będzie dopiero sesja Rady Miejskiej. Bowiem radni muszą wcześniej zmienić miejscowy plan zagospodarowania. Na razie plan jest „po staremu”.

Jerzy Mielniczuk

do “Wielka przeprowadzka klonów”

  1. s

    Czyli wg pana redahtora ekologia wygrała z estetyką – przesadzanie(ekologia) wygrało z wycinką (estetyką). Czy wy się nie pozamienialiście na głowy z kimś innym na głowy w tej redakcji? Jak można być tak prymitywnym?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.