Wielkanocny paraliż na lotnisku

Fot. Wit Hadło

JASIONKA, RZESZÓW. Nie udały się podróże tym, którzy na święta zaplanowali przylot samolotem.

Falstartem okazały się zaplanowane na wielkanocną niedzielę inauguracje połączeń ze szkockiego Glasgow i sycylijskiego Trapani do Rzeszowa. Nieprzyjemnie zawiodło się też ponad tysiąc pasażerów, którzy w okołowielkanocnym czasie zaplanowali odwiedziny na Podkarpaciu. Większość samolotów zamiast w Jasionce lądowała w Krakowie i Warszawie.

Czarę goryczy przepełniał fakt, że w niedzielę w Jasionce panowała najmniej zła pogoda ze wszystkich polskich lotnisk. Warszawa i Kraków borykały się ze śnieżycą i dawały radę. Opóźnienia wynikały raczej ze spóźnionych przylotów z innych portów. Służby dwóch największych polskich lotnisk stale utrzymywały pasy startowe w należytym stanie i samoloty bezpiecznie lądowały i planowo startowały. W Jasionce śnieg nie padał. Chmury jednak wisiały nisko nad pasem, choć nie niżej niż w Krakowie.

Odwołano 8 lądowań i 8 startów
W niedzielę miały do Jasionki przylecieć samoloty z Manchesteru, Trapani, Birmingham, Glasgow, Girony, Dublina i dwa z Londynu. Część z nich wylądowała w Warszawie, część w Krakowie. Pasażerów przywieziono do Rzeszowa autokarami. Ci, którzy mieli odlecieć przekierowanymi samolotami albo pozostali w hotelach, albo pojechali autokarami do Krakowa. Niektórzy poszkodowani podróżni zapowiadają, że będą żądali odszkodowania.

Winna pogoda, czy remont pasa?
Pasażerowi nie przysługuje odszkodowanie, jeżeli przyczyną odwołania lub opóźnienia rejsu jest niesprzyjająca pogoda. Jednak chmury i mgła nie są jedynym powodem paraliżu rzeszowskiego lotniska.

W pierwszych dniach marca rozpoczęto remont zachodniej część (850 m) pasa startowego w Jasionce. Pozostałe ponad 2 km drogi startowej zupełnie wystarczają do bezpiecznych lądowań i startów. Jednak w związku z remontem wyłączono ILS – system precyzyjnego sprowadzania samolotów do lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych. Pracujące radiolatarnie pozwalają wprawdzie na podejście do lądowania, jednak tylko w znacznie lepszych warunkach niż przy działającym ILS. Tegoroczna nieustępliwa zima powoduje raz po raz paraliż rzeszowskiego lotniska pozbawionego precyzyjnych pomocy nawigacyjnych.

Pan Marek spędził z rodzicami w Rzeszowie Wielki Tydzień. Planował w niedzielę powrót na Sycylię, by we wtorek stawić się w pracy. Pozostał jednak w Rzeszowie.

– Będę żądał odszkodowania – oświadcza stanowczo zirytowany pasażer. – Każdy, kto ma pojęcie o pogodzie i lotnictwie, wie, że w marcu i w kwietniu najczęściej bywają trudne warunki. Wystarczy znać przysłowia: w marcu jak w garncu i kwiecień plecień. Zaplanowanie remontu pasa i wyłączenie ILS na ten właśnie czas, to nie kaprys sił natury, tylko normalny sabotaż ludzi zarządzających lotniskiem i odpowiedzialnych za planowanie remontu. Będę żądał odszkodowania, a jak będzie trzeba, to nawet w Strasburgu będę szukał sprawiedliwości. Bezmyślni ludzie odpowiedzialni za ten bałagan muszą mi pokryć straty. Zachęcam innych poszkodowanych pasażerów, by też tak zrobili.

Krzysztof Propolski

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ObserverDorotkahykKarolinapoolposition Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Observer
Gość
Observer

@hyk: A jaki to niby szczyt letni mamy na Jasionce? 2-3 rejsy dziennie wiecej? Nie przesadzaj.

Dorotka
Gość
Dorotka

ludzie związani z PO kompromitują się od lat, teraz to już jakieś siedem lat nieszczęścia dla nich – co by nie chcieli zrobić nieszczęście

hyk
Gość
hyk

A kiedy mieli zrobic remont? W szczycie sezonu letniego kiedy dojda czartery?

Karolina
Gość
Karolina

Ciekawe czy Ryanair bedzie walczył o odszkodowanie?????? Znając ich politykę – jeśli tak!!! Polecą głowy i parę dobrych milionów

poolposition
Gość
poolposition

Mariusz wszystko się zgadza,ale najlepiej by było jakby prezes Nowak i rzecznik ŁS zwolnili stołki dla osób,które znają się na robocie

Mariusz
Gość
Mariusz

Tak wszystko pięknie ładnie, tylko trzeba dodac, że w KRKOWIE i w WARSZAWIE system wspomagający lądowanie ILS działa, a w RZESZOWIE zostal wyłaczony na czas remontu 700 metrów pasa startowego na kierunku 09. Remont potrwa do końca maja 2013 roku.