Wielkie kule w mieście

Betonowe kule pojawiły się m.in. przy ul. Szopena. Kierowcy nie będą mogli zaparkować, a piesi ledwo pomieszczą się na chodniku z rowerzystami. Czy o to chodziło urzędnikom? Fot. Wit Hadło

Betonowe kule pojawiły się m.in. przy ul. Szopena. Kierowcy nie będą mogli zaparkować, a piesi ledwo pomieszczą się na chodniku z rowerzystami. Czy o to chodziło urzędnikom? Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wielkie betonowe kule zaczęły pojawiać się na chodnikach m.in. przy ul. Szopena i przy Trasie Zamkowej.

Czytelnicy Super Nowości zaczęli zasypywać redakcję pytaniami o nie. – Po co je stawiają? Ani to ładnie nie wygląda, ani do niczego nie służy. Nie szkoda pieniędzy? – pyta między innymi pan Janusz Gaj z Rzeszowa.

- Kule stanowią element estetyczny miasta – mówi Maciej Chłodniki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Mają również uniemożliwiać kierowcom parkowanie na chodnikach.

– Przecież to jakiś absurd. W mieście brakuje miejsc parkingowych, a oni montują jakieś kule. Niech zajmą się budową parkingów, a nie utrudnianiem życia kierowcom!– mówi nasz Czytelnik.

en

do “Wielkie kule w mieście”

  1. Nat

    Ja nie uważam tego za zupełny absurd. Prawda jest taka, ze brakuje miejsc parkingowych. Z drugiej jednak strony samochody parkowane sa na chodnikach bez jakiegokolwiek pomyślunku. Nie raz i nie dwa widziałam kobiety z dziećmi w wózkach, które nie miały jak chodnikiem przejechać bo taki pajac zostawił miejsca na przejście jednej osoby albo i nie. Chodniki w mieście rzadko maja więcej niz 150-200cm ale to i tak nie przeszkadza w zostawianiu tam aut. I w takich sytuacjach mówię takim barierom TAK, głównie ze względu na pieszych i matki z wózkiem. Druga sprawa to rowerzyści. Tu jest różnie, ale z zachowaniem kultury pomiesczą się wszyscy. A o kulturze mówimy wtedy, kiedy rowerzysta jedzie jak ma na to warunki: czyli w tłumie ZSIADA Z ROWERU i go PROWADZI.

    Tutaj mam prośbę i wskazówkę dla Redakcji. Sezon rowerowy w pełni, może jakiś dodatek, artykuł z przepisami ruchu drogowego dla rowerzystów/pieszych/samochodów? Nie każdy ma lub chce miec dostęp do ustaw a w takiej gazecie w domu mimowolnie by się dokształcił? Może Policja by wsparła jakimś wywiadem? Na forach pełno żółci, wzajemnych oskarżeń i racji. Coś jak poradnik kto co może na chodniku i ścieżce rowerowej, przejściu dla pieszych z przejazdem rowerowym i bez… taka edukacja(ech..rozmarzyłam się)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.