Wielkie rozczarowanie

LSK. W kluczowym momencie sezonu znów ŁKS Commercecon Łódź tak jak przed rokiem zamyka drogę Developresovi do walki o mistrzostwo Polski.

ŁKS Comercecon po raz drugi pokonał Developres SkyRes i awansował tak jak przed rokiem do finału. W nim o mistrzowski tytuł zmierzy się z Grot Budowlanymi Łódź, natomiast ekipa z Rzeszowa zagra tylko o brązowy medal, choć aspiracje były zupełnie inne.

– W tym momencie jest smutek, żal, złość i łzy, bo osiem miesięcy bardzo ciężko pracowaliśmy, żeby znaleźć się w finale. Dla mnie jest to osobiście kolejna lekcja pokory, nie pierwsza w moim życiu i pewnie nie ostatnia. Na pewno nie zasłużyliśmy na to przez cały sezon, żeby teraz powiedzieć, że go przegraliśmy, bo on wciąż trwa i wciąż medal jest do wygrania  – mówił po meczu na antenie Radia Rzeszów, II trener Developresu SkyRes, Bartłomiej Dąbrowski, a libero Agata Sawicka dodawała. – Pozostaje nam walka o brąz, ale byłyśmy nastawione i gotowe na walkę o złoto. Jest nam bardzo przykro, bo cały sezon mocno pracowałyśmy, żeby dojść do tego miejsca i awansować do finału, ale niestety nic z tego nie wyszło. Rywalki spisywały się bardzo dobrze w bloku, grały środkiem, generalnie cały zespół zagrał u nich. U nas tego zabrakło. Będziemy walczyć o ten brąz i wierzę, że to nie jest koniec, choć na tą chwilę ciężko tak stwierdzać – mówiła Sawicka.

ŁKS COMMERCECON ŁÓDŹ 3
DEVELOPRES SkyRes Rzeszów 0
(26:24, 25:16, 25:22)
ŁKS: M. Wójcik 5, Bidias 7, Alagierska 11, Bociek 13, A. Wójcik 9, Efimienko-Młotkowska 9 oraz Strasz (libero), Kowalińska 2, Muhlsteinova
DEVELOPRES: Barakowa 3, Mlejnkova 10, Witkowska 1, Zaroslińska-Król 17, Blagojević 14, Tokarska oraz Sawicka (libero), Medyńska (libero), Hawryła 4, Rabka, Rousseaux 1, Janewa
Sędziowali: M. Słowik i K. Sokół. MVP: Marta Wójcik. Widzów. 3000.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ROMAN
Gość
ROMAN

Normalnie szok – pierwsze dwa sety masakra było to samo co na poprzednim meczu na podpromiu : Walenie w ściane betonową ,dostawałem nerwicowego ataku serca , taktyka na mecz nieopracowana gdzie byl Pan trener i sztab po ostatnim meczu – zmarnowali cenny czas aby się do meczu przygotowac jak do batali na śmuerc i życie – Trzeci set Panie się obudziły drgneło ale dalej był pikus dla czego nie bylo szybkiej pilki przez środek , dlaczego nie graly : Panie Rabka,Hawryla. dłużej nie z doskoku P.Rousseaux słabiutka ,P.Tokarska to samo i P.Janewa też Normalnie przeżyłem niesmak obserwując ten mecz wyglądało… Czytaj więcej »