Wielkie starcie potentatów

SIATKÓWKA. LSK. Dziś na Podpromiu pojedynek kandydatów do mistrzowskiego tytułu.

W poniedziałek (godz. 17.30) w hali na Podpromiu dojdzie do konfrontacji dwóch niepokonanych w tym sezonie w LSK zespołów: lidera Developresu SkyRes Rzeszów z wiceliderem Grupą Azoty Chemikiem Police. W ub. sezonie obie drużyny rywalizowały o brąz, a górą była ekipa z Podkarpacia.

– To będzie dla nas jeszcze trudniejszy mecz niż ostatni z łodziankami, bo potencjał zespołu z Polic jest większy niż Budowlanych, ale gramy przed naszymi kibicami i zrobimy wszystko, żeby ich nie zawieść – mówi trener Developresu SkyRes, Stephane Antiga, który na meczach sprawia wrażenie bardzo spokojnego, bardziej niż wtedy, gdy prowadził męskie zespoły. – Nie ma co tego porównywać. Jestem zadowolony, że jestem w Rzeszowie i z postawy mojej drużyny. Są oczywiście jakieś różnice, ale ogólnie praca dla trenera jest identyczna. Trzeba się dostosowywać do tego świata żeńskiej siatkówki, co cały czas robię, ale też drużyna mi mocno pomaga. Nie myślę o tym, co było kiedyś. Tylko ten sezon się liczy oraz mój zespół i nic więcej – stwierdza francuski szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa, która podobnie jak Grupa Azoty Chemik Police ma na koncie osiem wygranych, ale wyprzedza rywali o punkt.

W Policach nikt nie zmienia celów – siatkarki Grupy Azoty Chemika jak co roku mają walczyć o komplet trofeów – mistrzostwo i Puchar Polski. Drużyna wystartuje również w rozgrywkach międzynarodowych, tym razem w mniej prestiżowym Pucharze CEV, podobnie jak Developres. Miniony sezon w Policach skończył się rozczarowaniem. Siatkarki spod Szczecina zdołały zdobyć tylko jedno trofeum – Puchar Polski. Wygrana runda zasadnicza ligi nie zapowiadała katastrofy. Do niej jednak doszło – zespół trenowany przez Marcello Abbondanzę przegrał z kretesem rundę play-off i zajął dopiero czwarte miejsce. Na dodatek w Lidze Mistrzyń siatkarki z Polic także zaprezentowały się najgorzej od lat. Wygrały zaledwie jedno spotkanie i zajęły ostatnie miejsce w swojej grupie. Taki sezon w przyzwyczajonym do sukcesów Chemiku musiał poskutkować rewolucją. Na pierwszy ogień poszło zwolnienie Włocha z funkcji szkoleniowca. Jego miejsce zajął 33-letni Turek Ferhat Akbas, który w poprzednim sezonie prowadził CSM Bukareszt. Do sporych roszad doszło też w kadrze Chemika. Odeszły Serbki Bianka Busa i Sladjana Mirkovic, Amerykanka Chiaka Ogbogu oraz Aleksandra Krzos, która od 2012 roku broniła barw Chemika (z roczną przerwą na występy w Muszynie), a przeniosła się do Rzeszowa. W jej miejsce do Polic powróciła Paulina Maj-Erwardt. Najpoważniejsze wzmocnienia przybyły jednak z Kuby, a właściwie z Włoch, bo tam grały Wilma Salas (przyjmująca) i Gyselle Silva Franco (atakująca). W Policach jest też ukraińska środkowa Irina Truszkina.

DEVELOPRES – CHEMIK, poniedziałek, godz. 17.30
(transmisja Radio Rzeszów i Polsat Sport)

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
jasROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jas
Gość
jas

Szkoda ..przegrana…Chemik mocny

ROMAN
Gość
ROMAN

Ola la! la. Jakie wielkie starcie – masakra Nawet gosci zaprosiłem na spotkanie jeden był z Francji drugi z Sandomierza a wyszedł mały pikuś . Po pierwszym secie mialem dość Pan Trener zamiast podmienić natychmiast kiepską rozgrywającą to wymienił Czeszke na amerykańskiego pershinga ale dalej było to samo bo rozgrywająca miała super kiepski dzień : piłka szła za wolna, byla czytelna dla przeciwniczek nie grała na Witkowską która dostała w ciągu meczu może z 5 piłek a 4-ry zamieniła na punkty Trzeci set był szansą ale znowu Pan Trener zaspał no obudzil się letargu – z wymianą rozgrywającej jak juz… Czytaj więcej »