Wiemy dlaczego pękała autostrada

Pęknięcia zaraz po zimie pojawiły się na jeszcze nieukończonych fragmentach autostrady. Fot. GDDKiA

RZESZÓW. GDDKiA obarcza wykonawcę winą za pękającą drogę.

Błędy wykonawcy na tzw. łączach technologicznych były przyczyna pojawieniu się 20 poprzecznych spękań na budowanym podrzeszowskim odcinku autostrady. Tak stwierdziła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie.

Spękania zauważono jeszcze w lutym na odcinku budowanym przez Mostostal od węzła Centralnego do węzeł Wschód (od Rudnej Małej do Trzebowniska). Wtedy z uszkodzonych fragmentów pobrano próbki, które trafiły do badania w drogowym laboratorium GDDKiA. – Wyniki kompleksowych badań przeprowadzonych przez laboratoria GDDKiA potwierdziły, iż spękania na budowanej autostradzie A4 to wynik niewłaściwego wykonania uszczelnienia złącza technologicznego lub jego brak – wyjaśnia Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA.

Według GDDKiA pod wpływem bardzo niskich temperatur, w najsłabszym miejscu konstrukcji, a więc najczęściej tam, gdzie nie została uszczelniona przerwa technologiczna (w miejscach, gdzie kończy się odcinek asfaltu ułożony jednego dnia, a zaczyna kolejny, układany następnego dnia), zostały zainicjowane spękania. Miało to spowodować powstanie szczelin w drodze o głębokości 20 – 30 cm. – Pojawiły się one w miejscach połączeń dziennych działek roboczych – mów Joanna Rarus. Rzeczniczka GDDKiA zapewniła też, że spękania nie dotknęły niższych warstw drogi, co ma oznaczyć, że konstrukcja autostrady jest prawidłowa i nie została naruszona przez mrozy.

Wokół spękań na niedokończonej jeszcze autostradzie zrobiło się głośno, dziś już wiemy, że zostały one naprawione na koszt wykonawcy. Mostostal przystąpił do układania warstwy ścieralnej, czyli ostatniego etapu budowy nawierzchni autostrady. Można przewidywać, że jeszcze w maju prace powinny zostać zakończone.

***

Przyczyna pęknięć na podrzeszowskiej autostradzie została wskazana przez badania prowadzone przez inwestora, czyli Generalną Dyrekcję. Szkoda tylko, że sukces zawsze ma wielu ojców a porażki, problemy, pęknięcia i usterki od urodzenia są sierotami.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.