WierzA�, A?e zdA�A?A� na mundial!

- Jestem przekonany, A?e wielu z nich w przyszA�oA�ci zagra w Ekstraklasie oraz reprezentacji - tak o uczestnikach rzeszowskiego campu mA?wi Maciej Makuszewski, piA�karz kadry Polski i Lecha PoznaA�. Fot. Wit HadA�o

– Jestem przekonany, A?e wielu z nich w przyszA�oA�ci zagra w Ekstraklasie oraz reprezentacji – tak o uczestnikach rzeszowskiego campu mA?wi Maciej Makuszewski, piA�karz kadry Polski i Lecha PoznaA�. Fot. Wit HadA�o

Rozmowa z MACIEJEM MAKUSZEWSKIM, pomocnikiem reprezentacji Polski i Lecha PoznaA�.

GA�A?wnA� twarzA� zorganizowanego w sobotA� na stadionie Resovii piA�karskiego campu byA� MACIEJ MAKUSZEWSKI, piA�karz Lecha PoznaA�, ktA?ry we wrzeA�niu ubiegA�ego roku zadebiutowaA� w kadrze Adama NawaA�ki. Reprezentant Polski, ktA?ry do Rzeszowa przyjechaA� na zaproszenie Mariusza Paszkowskiego i SMS Resovia, w grudniu zerwaA� wiA�zadA�a krzyA?owe, a teraz robi wszystko, by pojechaA� na mundial do Rosji.

- ByA� pan mocno oblegany przez tA�umy dzieciakA?w. Jak oceni pan rzeszowski camp?
- Jestem pozytywnie zaskoczony liczbA� dzieciakA?w i jakoA�ciA� wykonywanej pracy przez trenerA?w. Gdy byA�em dzieckiem, nie byA�o takich warunkA?w, graA�o siA� na podwA?rku, a tu goA�ym okiem widaA�, A?e piA�ka siA� rozwija i szkolenie najmA�odszych idzie do przodu. W Rzeszowie widzA� ambicje ludzi, ktA?rzy chcA� coA� zrobiA� dla piA�karskiego rozwoju dzieci i mA�odzieA?y. Fajnie, A?e mogA� spotkaA� siA� z dzieciakami. Dla nich to jest teA? fajna sprawa, aby spotkaA� siA� z zawodnikiem Lotto Ekstraklasy, porozmawiaA�, zrobiA� zdjA�cie. Jako dziecko chciaA�em robiA� sobie zdjA�cia z piA�karzami z 4 i 5 ligi, poniewaA? pochodzA� z maA�ej miejscowoA�ci. Uczestnictwo w campie dla tych dzieci na pewno wiA�A?e siA� z jakimA� stresem, ale to jest pozytywne, bowiem to takie przetarcie przed tym, co czeka ich w przyszA�oA�ci. GratulujA� trenerom ogromnej liczby dzieciakA?w. Jestem przekonany, A?e wielu z nich w przyszA�oA�ci da im satysfakcjA� i zagra w Ekstraklasie oraz w reprezentacji Polski. BA�dA� trzymaA� kciuki za projekt Football Lab, bo absolutnie siA� pod tym podpisuje. Mariusz Paszkowski jest moim przyjacielem i nim zaczA�A� realizowaA� swA?j projekt, nie ukrywam, A?e wspA?lnie pracowaliA�my. Swoim spojrzeniem daA� mi wskazA?wki, nad czym mA?gA�bym siA� skupiA�, co poprawiA�, gdzie wiA�cej popracowaA�.

- Czy pana rekonwalescencja nadal przebiega bez zarzutA?w i kiedy moA?emy siA� spodziewaA� powrotu na boiska Lotto Ekstraklasy?
- KaA?dego dnia odbywam coraz intensywniejszy trening i zauwaA?am wiA�kszA� poprawA�. Za tydzieA� w A�rodA� jadA� na ostatniA� konsultacjA� do prof. Marianimiego w Rzymie. Mam dwudniowe kompleksowe testy polegajA�ce na badaniu siA�y, poruszania siA�, strzaA�u czy podania. BA�dziemy robili teA? rezonans i USG. CaA�y czas jest progres, sam czujA�, A?e ten czas dziaA�a na mojA� korzyA�A�. DziA� normalnie trenujA�, tylko A?e jeszcze nie z kolegami. Nie wchodzA� w kontakt z innymi piA�karzami, mam tylko lekkie przepychanki z trenerem. JeA�li chodzi o A�wiczenia z piA�kA� to robiA� z niA� wszystko. JuA? nie mogA� siA� doczekaA�, kiedy wyjdA� na murawA�. Zamierzam zagraA� w lidze w maju. Wszystko idzie w dobrym kierunki i dziA�kuje, A?e tutaj wiele osA?b trzyma za mnie kciuki, wiele naprawdA� ciepA�ych sA�A?w otrzymaA�em przez te miesiA�ce, kiedy siA� rehabilitowaA�em. A�yczA� kaA?demu zawodnikowi, ktA?ry zmaga siA� z tak powaA?nA� kontuzjA�, aby tak wiele osA?b go wspieraA�o. MyA�lA�, A?e gA�owa jest tu najwaA?niejszym czynnikiem, aby siA� nie poddaA�. Wiadomo, sA� momenty zwA�tpienia, jest bardzo ciA�A?ko, nie ma co ukrywaA�. Ja trenowaA�em 5 – 6 godzin dziennie od poniedziaA�ku do soboty, w gabinetach rehabilitacji przerzuciA�em tony ciA�A?arA?w. WierzA�, A?e wrA?cA� mocniejszy fizycznie i psychicznie, a ta cierpliwoA�A� kiedyA� zaowocuje. WierzA�, A?e zdA�A?A� na mundial!

- Sztab szkoleniowy reprezentacji nieustannie pana monitoruje. Adam NawaA�ka dzwoniA� juA? do pana?
- Tak, z trenerem NawaA�kA� rozmawiamy tak regularnie co miesiA�c, po kaA?dej konsultacji z profesorem. Selekcjoner jest teA? w kontakcie z klubem, a to muszA� podkreA�liA�, A?e Lech zapewniA� mi takie warunki rehabilitacji, A?e naprawdA� pozazdroA�ciA� mogA� najwiA�ksze kluby. MyA�lA�, A?e Arek Milik nie miaA� lepszych warunkA?w w Napoli, niA? ja w Poznaniu. Mam wszystko, czego potrzebujA�.

- PamiA�ta pan sezon 2009/2010, a dokA�adnie ostatni jego mecz o punkty?
- Tak, graliA�my w tutaj z ResoviA� i przegraliA�my 2-3. Grazvydas Mikulenas chyba trzech setek nie strzeliA� z moich podaA� (A�miech). Natomiast pamiA�tam ten mecz doskonale tylko z jednego powodu. Jeden z zawodnikA?w – chyba lewy obroA�ca – nieustannie za mnA� biegaA� i kopaA� mnie caA�y czas, czy to z piA�kA� czy bez piA�ki. MiaA�em kilka A�adnych siniakA?w po tym meczu (A�miech).

- Pan rA?wnieA? nie byA� A�wiA�ty, bo obejrzaA� wA?wczas A?A?A�tA� kartkA�a��
- W koA�cu musiaA�em oddaA� (A�miech).

- PrzeczuwaA� pan, A?e to moA?e byA� ostatni mecz na boiskach II-ligowych przed debiutem w Ekstraklasie?
- MiaA�em dwa bardzo dobre sezony w Wigrach SuwaA�ki. Obok bramek w kaA?dym z tych sezonA?w miaA�em ponad 15 asyst. Wiem, A?e wiele klubA?w przyjeA?dA?aA�o mnie oglA�daA�, ale ja wtedy inaczej podchodziA�em do futbolu. Nie miaA�em takiej napinki, A?e gdy juA? idzie mi w Wigrach, to muszA� graA� wyA?ej. CieszyA�em siA�, A?e graA�em w tym klubie, bo miaA�em tam super warunki i zrobiA�em w nim spore postA�py. Natomiast kaA?dy z trenerA?w i kolegA?w mA?wiA� mi, A?e to tylko kwestia czasu, kiedy zagram w Ekstraklasie. Ja szczerze powiedziawszy podchodziA�em do tego z duA?ym dystansem. Jak przyszedA�em do Jagiellonii, pamiA�tam, byA� to dla mnie duA?y szok i zaskoczenie. JuA? pierwszy mA?j mecz byA� w europejskich pucharach, co byA�o wielkim zaskoczeniem.

RozmawiaA� A?ukasz Szczepanik

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.