Więźniowie domagają się seksu!

Więźniowie z Zakładu Karnego w Nysie poskarżyli się na brak sali do widzeń bezdozorowych, w których mogliby uprawiać seks.

PODKARPACIE, KRAJ. Odbywają karę, a chcą żyć jak na wolności.

Odbywają kary za morderstwa, kradzieże, rozboje, pobicia, handlowanie narkotykami. Prócz przestępczej działalności łączy ich również chęć uprawiania seksu. Tyle, ze za więziennymi murami z tym kiepsko więc więźniowie w Nysie zażądali pokoju, w którym mogliby uprawiać seks. Co więcej złodzieje poskarżyli się Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka na brak intymnego pokoju.

Takiego kłopotu nie mają np. więźniowie Zakładu Karnego Rzeszów Załęże. W więzieniu znajduje się tzw. sala do widzeń bezdozorowych. Mjr Mieczysław Kozioł oficer prasowy rzeszowskiego zakładu karnego twierdzi jednak, że nie można tej sali nazywać pokojem, w którym uprawia się tylko seks. – Więźniowie potrzebują bliskości z rodziną oraz intymności, a w takiej sali jest ona zapewniona – mówi.

Nie zmienia to jednak faktu, że w pokoju zgodnie z przepisami znajduje się łóżko oraz prysznic, gdyby miało dojść do zbliżenia. Myli się jednak ten kto uważa, że kryminaliści sprowadzają sobie za więzienne mury koleżanki, czy nawet panie lekkich obyczajów. Pobyt w sali do widzeń intymnych przeznaczony jest jedynie dla małżeństw oraz więźniów żyjących w związkach konkubenckich. Zwykle takie widzenie odbywa się jeden raz w miesiącu i trwa 60 minut. W tym czasie, wizyty żony lub konkubiny nie dogląda strażnik.

Czy każdy przestępca może liczyć na odwiedziny w specjalnej sali? Odpowiedź brzmi nie. – Jest to jedna z form nagrody dla więźniów – tłumaczy mjr Kozioł.

Nie ma obowiązku robienia sal intymnych

Więźniom z Nysy pozostało jedynie pisanie skarg do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ale i ona niewiele może, bo co prawda Rada Europy uznała, że dobrze by było, żeby takie miejsca powstały, ale żadne przepisy nie obligują dyrektorów zakładów karnych do tworzenia sal z widzeniem bezdozorowym.

Więźniom, którzy przebywają w zakładach karnych, w których nie ma takich sal pozostaje wstrzemięźliwość od seksu albo zapracowanie na najwyższą formę nagrody jaką jest przepustka.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.