Wilki czekają na rywala

Dzięki wygranej Wilków w Krakowie i przy jednoczesnej porażce Euro Finannce Polonii Piła w Rawiczu, krośnieńska drużyna zapewniła sobie awans do play-offów. Fot. Wilki Krosno

ŻUŻEL. 2.LŻ. W najbliższą niedzielę krośnianie poznają swojego przeciwnika w pierwszej rundzie play-off.

Power Duck Iveston PSŻ Poznań albo ZOOLeszcz Polonia Bydgoszcz będą rywalami Wilków Krosno w półfinale play-off. Pierwsze spotkanie odbędzie się 18 sierpnia na torze przy ul. Legionów w Krośnie. Rewanż tydzień później – w zależności od rywala – w Poznaniu lub Bydgoszczy.

Miniony weekend przebiegał po myśli krośnieńskich żużlowców. Wszystko zaczęło się w sobotę, kiedy to rywalizująca z Wilkami o ostatnie miejsce w play-offach Polonia Piła przegrała w Rawiczu. – Mieliśmy w sobotę taką gorącą linię, śledząc na bieżąco to, co działo się w Rawiczu. Dobrze, że Kolejarz podszedł do tego meczu z ambicjami i pokonał w derbach Wielkopolski Polonię, która była bardzo nastawiona na to, by wydrzeć nam to 4. miejsce i być w play-offach – mówi Grzegorz Leśniak, prezes krośnieńskich Wilków.

Planowe absencje

By Wilki na 100 procent mogły być już pewne miejsca w play-offach, musiały jeszcze w niedzielę wygrać w Krakowie, co okazało się formalnością. Mimo, iż krośnianie pojechali pod Wawel w mocno eksperymentalnym składzie m.in. z Mateuszem Rząsą i Norbertem Magosim, pewnie wygrały całe spotkanie 64-26. Kibiców martwiła nieco absencja w barwach ekipy Janusz Ślączki awizowanego wcześniej Andrija Karpowa. – Nieobecność Andrija, podobnie jak Niklasa Porsinga była planowana dużo wcześniej. Dostali wolne, bowiem rywal nie był za wysokich lotów. Ostatecznie wyszło na nasze, bo Wanda nie zaskoczyła niczym pozytywnym, wystawiając głównie juniorów. Bardzo cieszymy się z takiego, a nie innego zestawienia naszej drużyny na ten pojedynek, bowiem nie sztuką jest wystawić najmocniejszy skład, a później mieć problem z zapłatą dla zawodników. Postąpiliśmy tak, by dobierając żużlowców, kontrolować ten mecz, który i tak wygraliśmy bardzo wysoko i na pewno nie będzie on należał do najtańszych w tym sezonie – ocenia Leśniak, który jednocześnie zapewnia, że w play-offach Wilki wystąpią w optymalnym zestawieniu. – W play-offach nie będzie już żadnych eksperymentów i na pewno wystąpimy w najsilniejszym składzie – przekonuje Leśniak. Niewykluczone, że w decydującej części sezonu Wilki ponownie będą mogły skorzystać z „gościa” Patryka Rolnickiego, który w ostatnich tygodniach leczył złamanie kości udowej. W sukurs podkarpackiej drużyny przychodzi również terminarz PGE Ekstraligi, która w weekend 16 – 18 sierpnia ma wolne. – Chcemy i planujemy, by Patryk wystartował w naszych barwach jeszcze w tym sezonie. Na razie jednak jest za wcześnie, by w tej kwestii podać jakieś konkrety – wyjaśnia Leśniak.

Poznań mile widziany

O tym, z kim ostatecznie Wilkom przyjedzie walczyć o awans do wielkiego finału 2. Ligi Żużlowej zadecydują mecze ostatniej kolejki fazy zasadniczej, w której krośnianie będą pauzować. Jest wielce prawdopodobne, że zespoły z Poznania i Bydgoszczy wygrają za 3 punkty swoje ostatnie pojedynki, a wówczas fazę zasadniczą zakończą z identycznym, 26-puntowym dorobkiem. W takiej sytuacji o wyższym miejscu w tabeli zadecyduje bilans bezpośrednich spotkań, a ten jest korzystniejszy dla ekipy ze stolicy Wielkopolski (50-40 i 43-47). – Wolelibyśmy jechać z Poznaniem. Wydaje mi się, że ta drużyna bardziej leży naszemu zespołowi. Aczkolwiek bliżej wygranej u siebie byliśmy w meczu z Bydgoszczą, który przegraliśmy tylko 44-46 (z Poznaniem Krosno przegrało u siebie 39-47 – przyp. red.). Mówi się też, że nie wiadomo, czy na pierwszy mecz play-offów zdąży David Bellego (najskuteczniejszy zawodnik Power Duck Iveston PSŻ Poznań i całej 2.LŻ – przyp. red.), który złamał w sobotę obojczyk. Jest jednak jeszcze 3 tygodnie czasu, więc powinien być gotowy już na pierwszy mecz – prorokuje Leśniak.

Zrealizowany cel

Niezależnie od tego, z kim ostatecznie Wilki pojadą w półfinale, zdaniem sternika krośnieńskiego klubu przy Legionów szykuje się sportowe święto. – To będzie wielka żużlowa uczta. Myślę, że stadion może pękać w szwach. Chcemy jak najszybciej ruszyć ze przedsprzedażą biletów. Dotychczasowe karnety nie obowiązują na fazę finałową, zatem trzeba będzie się pospieszyć z zakupem wejściówek, bowiem najnormalniej w świecie może ich później zabraknąć. To, że jesteśmy w najlepszej czwórce oznacza, że zrealizowaliśmy cel sportowy na ten sezon. Jeszcze w październiku ubiegłego roku, na starcie naszego projektu, mówiliśmy przecież, że celujemy w miejsce w pierwszej czwórce. W niej już jesteśmy, a co jeszcze ugramy, to będzie na plus – kończy Grzegorz Leśniak, prezes Wilków Krosno.

mj

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o