Wiosna w pełni. Pyłki pylą!

Fot. Paweł Bialic

PODKARPACIE. Łzawienie oczu i ich swędzenie, kaszel i nieżyt nosa, swędzenie skóry, a nawet jej przebarwienia, to najczęściej spotykane dolegliwości spowodowane wiosennym pyleniem roślin.

Wiosna, która w tym roku późno nadeszła, teraz “nadrabia”. – Rośliny, które mają niebagatelny wpływ, o czym zapominamy, na nasze samopoczucie szybko się rozwijają i po prostu pylą – mówi lekarz alergolog, Helena Nawrocka.

Olcha, leszczyna, brzoza, wierzba “wysyłają” do atmosfery mikrocząsteczki, na które jesteśmy uczuleni. A gdy dodać do tego jeszcze szybki porost traw, nieszczęście dla alergików gotowe. – Z roku na rok przybywa tych osób za sprawą zanieczyszczenia środowiska i spadku odporności organizmu – dodaje Nawrocka.

Należy tedy na bieżąco śledzić w mediach prognozy stężenia pyłków w atmosferze, ograniczyć spacery i pobyt na świeżym powietrzu w godzinach 7-8, 17-19 (to czas największego pylenia), unikać miejsc, w których koszona jest trawa, a po spacerze dokładnie myć ręce, twarz, głowę i brać prysznic.

W przypadku dokuczliwych, stałych objawów uczulenia skontaktować się z lekarzem alergologiem. Bo choć pyłki i tak pylić będą, to po konsultacji ze specjalistą, ta “zapylona wiosna” nie będzie już tak uciążliwa.

niemasz

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ElTerka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
El
Gość
El

Jachu, czy tobie sie nie chce pylić przypadkiem?

Terka
Gość
Terka

Już wiosna roztacza uroki swe….Jasiu, Jasiu, Jasiu zakochaj się….Te.