Wisienka na torcie

Piłkarze Apklan Resovii mają ostatnio powody do radości. Czy i tak będzie po sobotnim meczu z GKS-em Katowice? Fot. Wit Hadło

II LIGA. Jeśli piłkarze Apklan Resovii spiszą się lepiej od siatkarzy Asseco Resovii, przy Wyspiańskiego będziemy mieć mistrza jesieni.

Pojedynek „pasiaków” z GKS-em Katowice to starcie drużyn, które zdobywają najwięcej bramek i najdłużej w lidze pozostają niepokonanymi. To hit kolejki, a może i rundy, który po prostu trzeba zobaczyć!

Kibice Apklan Resovii przeżywają fantastyczne chwile. Dopiero co mieli okazję przyjrzeć się z bliska Lechowi Poznań, jeszcze nie zdążyli się nacieszyć zwycięstwem nad Widzewem w Łodzi, a już czeka ich kolejne elektryzujące widowisko. W sobotę ich ulubieńcy goszczą kolejny zasłużony dla polskiego futbolu klub. Będzie to konfrontacja lidera z wiceliderem. Jeśli piłkarze z Rzeszowa spiszą się lepiej od siatkarzy, którzy niedawno przegrali w stolicy Śląska, przy Wyspiańskiego będziemy mieć mistrza jesieni.

„Gieksa” mocniejsza od Widzewa

Apklan Resovia uzbierała punkt więcej od „Gieksy”, która – przypomnijmy – spadła do II ligi w nieprawdopodobnych okolicznościach. Po golu straconym w ostatniej minucie, strzelonym przez bramkarza Bytovii. W klubie doszło do trzęsienia ziemi, poleciały głowy, ale co najistotniejsze – miasto się nie zniechęciło i pozostaje największym dobrodziejem klubu. Misję poukładania klocków powierzono trenerowi Rafałowi Górakowi, który po sześciu latach wrócił na Bukową. Na razie idzie mu dobrze. Katowiczanie nie przegrali od 10 kolejek, takiej serii nie notowali od 13 lat. Poza domem ponieśli tylko jedną porażkę – pod koniec sierpnia w Łęcznej. – To poukładany zespół, na ten moment lepszy od Widzewa – nie ma wątpliwości Szymon Grabowski, opiekun gospodarzy, którzy pozostają niepokonani od 8 meczów, a u siebie skapitulowali tylko przed Olimpią Elbląg, dwa miesiące temu.

Na tym nie koniec podobieństw: obie drużyny zdobywają najwięcej goli (Resovia – 29, GKS – 27), obie uwielbiają wyprowadzać ciosy w końcowych fragmentach, posyłając rywala na deski. Biało-czerwoni strzelili aż 10 bramek w ostatnich 10 minutach, katowiczanie trafili w ten sposób siedem razy. Cóż to oznacza? – Kibice powinni się nastawić na ciekawy, otwarty mecz. Będą sytuacje dla jednych i drugich. No i absolutnie nie wolno się nam zdekoncentrować. Do końca trzeba uważać – tłumaczy szkoleniowiec Apklan Resovii.

Twardo na ziemi

Przed meczem, który jest swoistą wisienką na torcie jakże udanej pierwszej części sezonu, dylematy Szymona Grabowskiego sprowadzają się do wyboru właściwej jedenastki. Trener ma w kim wybierać, wszyscy są zdrowi i palą się do gry. W życiowej formie znajduje się defensywny pomocnik Szymon Kaliniec. W sobotę partnerować mu będzie zapewne Kamil Radulj, który przeciwko Widzewowi nie mógł zagrać z powodu choroby. Trener „pasiaków” zapewnia, że jego piłkarze po zwycięstwie w Łodzi nie unoszą się pod sufitem. – Jest wprost przeciwnie: twardo stąpają po ziemi. Zdają sobie sprawę, że zrobili świetny wynik, ale na radość jest za wcześnie. Chcą pójść za ciosem, rozsiąść się wygodnie w fotelu lidera. Presja? Nie mamy z tym problemu. Sami jej nie narzucamy, a głosów z zewnątrz raczej nie słuchamy. Jestem zbudowany w jaki sposób ta drużyna reaguje na to, co się wokół niej dzieje – podkreśla Szymon Grabowski.

***
Nawet „Zizou” nie dał im rady

GKS zajmuje 12 miejsce w tabeli wszechczasów polskiej piłki. W najwyższej klasie spędził 30 sezonów, po raz ostatni widziano go tam w 2005 roku. To 4-krotny wicemistrz kraju i 3-krotny zdobywca Pucharu Polski. Złote lata katowiczan przypadają na okres rządów prezesa Mariana Dziurowicza, który w okresie transformacji trząsł naszym futbolem. W sezonie 1994/95 Ślązacy wyrzucili z europejskich pucharów Girondins Bordeaux z Christophem Dugarrym, Bixente Lizarazu i Zinedinem Zidanem w składzie. Na drodze do ćwierćfinału Pucharu UEFA stanął jednak Bayer Leverkusen. Każdy szanujący się kibic zna nazwiska wielkich piłkarzy związanych z „Gieksą”: Jana Furtoka, Marka Koniarka, Adama Ledwonia, Romana Szewczyka, Kazimierza Węgrzyna, Jerzego Brzęczka, Piotra Świerczewskiego, Jerzego Wijasa. Dziś najlepszym strzelcem jest Dawid Rogalski. Pozyskany z Gryfa Wejherowo napastnik zdobył 6 goli. Rogalski ma 23 lata, ale w Katowicach nie brakuje ligowych wyjadaczy. W obronie rządzi Czech Radek Dejmek (przez lata w Koronie Kielce), w pomocy są Arkadiusz Woźniak (Zagłębie Lubin), Adrian Błąd (Zagłębie, Arka Gdynia) i Łukasz Wroński (Stal Mielec).

APKLAN RESOVIA – GKS KATOWICE
Sobota, godz. 13
Stadion przy ul. Wyspiańskiego

Tomasz Szeliga

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o