Wisłok wygląda jak ściek – czy ktoś się tym wreszcie zajmie?

- Powinni w końcu zrobić tu porządek – mówi Kacper z Rzeszowa – To wstyd, żeby w zalewie pływały śmieci. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Co się widzi spacerując wzdłuż Wisłoka? Brud, smród, śmieci i mętna woda…

Wygląd przepływającej wzdłuż Rzeszowa rzeki zniechęca do spędzania tam czasu. Mieszkańcy wielokrotnie apelowali do ratusza o zadbanie o czystość Wisłoka. W piątek odbyły się rozmowy prezydenta Tadeusza Ferenca z Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.

W sprawie oczyszczania Wisłoka pisaliśmy wielokrotnie. Mieszkańcy zwracali się do prezydenta, żeby zrobił w końcu porządek z Wisłokiem, jednak urząd miasta zwykle zasłaniał się ekologami, brakiem pieniędzy lub brakiem odpowiedzialności za zalew. Jak na razie nie udało się oczyścić rzeki. Firma, która zainteresowała się przeprowadzeniem oczyszczenia zbiornika, zmieniła zdanie przez ataki ekologów. Dlaczego nie zrobi tego miasto?

- Nie możemy się tym zająć, bo zalew nie jest własnością Rzeszowa tylko Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej z Krakowa– tłumaczą urzędnicy.

Nic konkretnego nie ustalono

Zadzwoniliśmy w piątek po południu do Joanny Ślusarczyk, Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, z pytaniem, co wynikło z rozmów z prezydentem Ferencem.

- W poniedziałek na pani pytania odpowie pan wicedyrektor RZGW Tomasz Sądag. To on zajmuje się sprawą. Dziś żadnych informacji nie udzielimy.
W piątek Tomasz Sądag i dyrektor Homa pojechali na Słowację zobaczyć w jaki sposób tam odmula się zalew.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że po rozmowach prezydenta w Krakowie Joanna Ślusarczyk ma przyjechać do Rzeszowa i obejrzeć zalew. Czy coś konkretnego z tego wyniknie? Nie wiadomo, chodzi bowiem o wielkie pieniądze, które miasto musi pozyskać. Szacunkowo na odmulenie rzeki potrzeba około 50 mln zł. Na razie urzędnicy miejscy nie są w stanie powiedzieć, kiedy zalew będzie oczyszczany.

Bez odmulenia, będzie on tylko zarastał, a utworzone wokół niego tereny rekreacyjne będą niechętnie odwiedzane przez mieszkańców. Zamiast ośrodka wypoczynku będziemy mieli śmierdzące bagno, w którym nie będzie nie tylko ryb, ale niczego poza brudnym mułem i toną śmieci. Jak szacują urzędnicy, aby poprawić przepływ wody, z zalewu trzeba wyjąć ok. 1,5 mln m sześc. mułu.

***
Problem zalewu wciąż wraca, bo nigdy nie został tak naprawdę rozwiązany. Miastu niewiele udało się załatwić, skoro nadal nie wiadomo, czy ktoś zrobi w końcu porządek z tym zalewem.

Blanka Szlachcińska

do “Wisłok wygląda jak ściek – czy ktoś się tym wreszcie zajmie?”

  1. VV

    a co zrobili ekolodzy? pytam….

    • GoldFinger

      Zablokowali odmulanie zalewu w momencie, gdy wykonawca praktycznie rozpoczynał prace, głosząc, że zagrozi to populacji jakiś tam żyjątek, które to ulokowały się w istniejącym bajorku.

  2. Kasprzak

    Nie obwiniajmy Ratusza.. skoro już raz było wszystko dograne.. a ekolodzy to spieprzyli.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.