Hakerzy atakują!

Główny Urząd Statystyczny zachęca do samospisywania się przez Internet w ramach Narodowego Spisu Powszechnego

KRAJ, PODKARPACIE. Nie trzeba się obawiać, że ktoś podszyje się pod nas, GUS to szybko zweryfikuje

Od 1 kwietnia Narodowy Spis Powszechny przeprowadzany jest po raz pierwszy również przez Internet. Szybko jednak pojawiły się poradniki, jak obejść system zabezpieczeń w spisie powszechnym, tak żeby podszyć się pod inne osoby. Jednak Główny Urząd Statystyczny twierdzi, że dane z samospisu dokonanego przez komputer i tak będą weryfikowane i fałszywe informacje wprowadzone przez kogoś innego będą poprawione.

GUS zapowiada, że nie popuści osobie (osobom), które złamały system zabezpieczeń w spisie powszechnym. Zapewnia, że poniesie ona konsekwencje. Urząd  straszy również karą do 5 lat więzienia za włamanie się na czyjeś konto. Uspokaja, że mimo tego zagrożenia, nic się nie zmienia i jeżeli ktoś chce dokonać wpisów przez Internet, to może to bez obawy zrobić.

Na blogu “Powszechny szwindel” szczegółowo opisano metody złamania zabezpieczeń. Aby zalogować się do sytemu online, podszywając się pod inne osoby, trzeba podać PESEL oraz hasło. Trzeba potwierdzić tożsamość wypełniając formularz indentyfikacyjny. Oprócz imienia i nazwiska konieczny jest też NIP.

Nie ma większych problemów z uzyskaniem wspomnianych danych innych osób, bo np. numery NIP dla osób fizycznych, które prowadzą firmy, dostępne są w krajowych rejestrach sądowych. KRS zresztą można przejrzeć w Internecie i nie trzeba chodzić w tej sprawie do sądu.
- Jeżeli ktoś zaloguje się do naszego formularza i poda fałszywe dane, to GUS je zweryfikuje – poinformowała Agnieszka Nowakowska z Głównego Urzędu Statystycznego. – W przypadkach dużych rozbieżności to rachmistrzowie, którzy przyjdą do domu, będą je poprawiać. GUS nie zamierza zmieniać systemu w związku z tą luką (złamaniem zabezpieczeń) w powszechnym spisie.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.