Własne M kupisz na nowych zasadach

Fot. Wit Hadło

KRAJ. PODKARPACKIE. Deweloperzy boją się nowej ustawy deweloperskiej. Dlaczego?  

W niedzielę, 29 kwietnia weszła w życie nowa ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego zmieniająca układ sił na linii kupujący – deweloper. Jej celem jest zapobiegnięcie sytuacjom, w których osoby, które zapłaciły za niegotowe jeszcze lokale, traciły zainwestowane pieniądze wraz z bankructwem firm deweloperskich. Takich przypadków w ostatnich latach kryzysu finansowego było wiele.
Nowe przepisy są dużo korzystniejsze dla kupujących niż dotąd obowiązujące. Dużo skuteczniej zabezpieczone będą teraz środki nabywcy w przypadku bankructwa inwestora, niedotrzymania warunków umowy lub nie zrealizowania przez niego inwestycji. Na mocy nowej ustawy deweloper musi prowadzić albo zamknięty rachunek powierniczy albo rachunek otwarty.

Pieniądze z tego pierwszego będą dla niego dostępne dopiero gdy mieszkanie stanie się własnością klienta, natomiast ze środków z tego drugiego może korzystać stopniowo w miarę postępowania prac. Takie rozwiązanie ograniczy finansowanie budowy z wpłat od kupujących i zmusi developerów do dysponowania wystarczająco dużym własnym kapitałem na realizację inwestycji. Można się zatem spodziewać, że na rynku pozostaną tylko najmocniejsi gracze, co wyjdzie na dobre przede wszystkim nabywcom.

Nowa ustawa nie jest jednak pozbawiona wad. Najbardziej krytykowaną jest konieczność podpisywania aktu notarialnego już przy zawieraniu umowy wstępnej. Z jednej strony zwiększy to bezpieczeństwo obrotu, ale z drugiej kupujący poniesie koszty opłaty notarialnej nie będąc jeszcze pewnym, czy otrzyma kredyt hipoteczny. Odmowna decyzja banku będzie oznaczać, że te pieniądze po prostu przepadną.

Arkadiusz Rogowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.