Włoska firma budująca spalarnię bliska bankructwa

Z zewnątrz spalarnia przy ul. Ciepłowniczej wygląda na zakończoną, jednak okazuje się, że nie może ona jeszcze spalać odpadów komunalnych. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Już trzy miesiące temu firma Astaldi powinna oddać do użytku rzeszowską instalację przetwarzania odpadów.

Nowoczesna spalarnia odpadów komunalnych w Rzeszowie miała działać od początku lipca. Dotąd jednak instalacja nie spala śmieci i nie wiadomo kiedy rozpocznie się jej rozruch. To opóźnienie wynika z trudnej sytuacji finansowej jednej z dwóch włoskich firm budujących podkarpacką instalację przetwarzania odpadów. Spółka Astaldi stoi bowiem na krawędzi bankructwa.

Od kilku dni kurs akcji firmy Astaldi pikuje na giełdzie w Mediolanie. W Rzeszowie wspólnie z drugą włoską firmą, Termomeccanica Ecologia, buduje ona nowoczesną spalarnię za 285 mln zł. W Polsce realizuje jeszcze inne inwestycje – drugą linię metra w Warszawie, drogi ekspresowe i linie PKP. Teraz jest w poważnych tarapatach finansowych w związku z kryzysem w Wenezueli i Turcji. Astaldi zerwała już wartą 930 mln zł umowę na modernizację linii PKP Warszawa – Lublin. W Rzeszowie tej firmie nie udało się zakończyć spalarni w wyznaczonym terminie. 

Ostatecznym terminem rozruchu instalacji przetwarzania termicznego śmieci miał być koniec września. Teraz jednak w czwarty dzień października nawet nie wiadomo, kiedy będzie ta instalacja w pełni działać. Nie wie tego nawet inwestor – Polska Grupa Energetyczna Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna – który zlecił włoskiemu konsorcjum wykonanie spalarni. Spalarnia jest na razie testowana, ale nie może spalać odpadów.

Okazuje się, że problemy firmy Astaldi rozpoczęły się w ub. roku, gdy Wenezuela stała się bankrutem. Tej włoskiej spółce państwo z Ameryki Południowej zalega z wypłatą 400 mln euro.  Tej kwoty nie uda się już odzyskać. Plan ratunkowy przewidywał, że zapłata za budowę mostu nad cieśniną Bosfor w Turcji w kwocie 300 mln euro pomoże odzyskać płynność finansową firmy. Niestety, ten kraj też dopadł kryzys.

– Czy to trudna sytuacja firmy Astaldi wpłynęła  na niedotrzymanie terminu zakończenia budowy spalani przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie? – zapytaliśmy przedstawicielkę inwestora – PGE GiEK. Rzeczniczka nie odniosła się jednak do tej kwestii. 

– Budowę instalacji termicznego przetwarzania z odzyskiem energii w Elektrociepłowni Rzeszów realizuje konsorcjum firm w składzie TM.E. S.p.A. Termomeccanica Ecologia i Astaldi S.p.A – wyjaśnia Sandra Apanasionek, rzecznik prasowy PGE GiEK w Bełchatowie. – Trzeba zaznaczyć, że w ramach naszej umowy, liderem konsorcjum jest TM.E. S.p.A. Obecnie prowadzone są ostatnie prace wykończeniowe i odbiorowe – co oznacza, że praktycznie obiekt instalacji jest już wybudowany. Wykonawca jest także w trakcie procedowania pozwolenia na użytkowanie. Na bieżąco prowadzone są rozmowy na temat stanu realizacji kontraktu.

W związku z tym, że instalacja nie została jeszcze przejęta do eksploatacji przez PGE GiEK, nie ma podstaw do naliczania kar. Ostateczne rozliczenie kontraktu, również w aspekcie roszczeń, nastąpi po zakończeniu budowy i przejęciu do eksploatacji spalarni.

Mariusz Andres

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.