Woda już czysta, ale stara cena została

Takie informacje ostały się tylko na zabytkowych pompach przy niżańskich plantach. W kranach płynie już woda czysta i jak najbardziej zdatna do picia. Fot. Jerzy Mielniczuk

NISKO. Ufff… Wypłukali bakterie z sieci wodociągowej, kończą budowę nowej studni i mieszkańcy powinni być zadowoleni. Ci jednak mówią, że mogło być taniej…

Kończy się budowa nowej studni, z której popłynie woda do niżańskich mieszkań. Jest mały poślizg czasowy, ale na święta nie lała się już „kawa” z kranów. Burmistrz tryumfuje, bo obiecał czystą wodę i słowa dotrzymał. Mieszkańcy jednak nie do końca są zadowoleni. Chodzi im głównie o cenę.

Mieszkańcy Niska od lat byli zaskakiwani awariami sieci wodociągowej. Bakterie prawie się w niej zadomowiły i władze musiały coś z wodnym problemem zrobić. Wyjścia były dwa. Można było wybudować nową studnię i stację uzdatniania albo kupić wodę od sąsiada, czyli od Stalowej Woli.

Dlaczego nie zdecydowali się na wodę ze Stalowej Woli?
Magistrat zdecydował się na mieszane rozwiązanie. Dostał dotację i zaczął budować studnię na os. Barce oraz wyposażać w nowe filtry stację uzdatniania. Przy okazji odnowił mały odcinek rurociągu, który pozwoli na awaryjne czerpanie wody ze Stalowej Woli. Stacja filtrów jest już gotowa, a do oddania studni został miesiąc. Na święta popłynęła jednak czysta woda; choć ze starej studni, to jednak przez nowe filtry.

- Przez rok obiecywałem, że na święta będzie dobra woda i taka jest – duma rozpiera burmistrza Juliana Ozimka. – Została przebadana i spełnia wszelkie wymogi sanitarne. Będzie jeszcze lepsza, gdy zacznie być pompowana z nowego ujęcia.

Zbigniew Kuziora, prezes niżańskiego MZK, wyjaśnia, że nowa studnia na Barcach byłaby już dawno oddana, ale pracom przeszkadzały warunki atmosferyczne. Zostało jeszcze dokończyć zbiornik napowietrzania i będzie można pompować wodę z nowej studni, a potem przepuszczać ją przez nowe filtry. Ma to nastąpić najpóźniej za dwa tygodnie.

Nie wszystkich to jednak uspokoiło. Jedni pytają, czy mętna woda ze starej studni nie zapcha drogich nowych filtrów. Inni, dlaczego Nisko nie zdecydowało się na kupowanie dużo tańszej wody ze Stalowej Woli? Pierwsi mogą być spokojni, bo nowoczesne filtry podobno oczyszczą nawet muł. Drugie pytanie skierowaliśmy do kilku radnych, bo to oni podejmują decyzje o strategicznym znaczeniu dla miasta. Na razie odpowiedzi nie dostaliśmy.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.