Wojewoda radnym palcem pogroziła

Ten list jest niedopuszczalną próbą kneblowania ust radnym - mówi wprost Lucjusz Nadbereżny. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Zdaniem szefowej państwowej administracji w województwie, stalowowolscy radni miejscy za dużo sobie pozwalają na mównicy. – To nie PRL – zrazu odpowiedzieli radni.

Małgorzata Chomycz-Śmigielska koresponduje z włodarzami Stalowej Woli. W ostatnich listach do prezydenta i przewodniczącego samorządu miejskiego, wojewoda wyraziła swój niepokój z powodu zbyt odważnych wypowiedzi radnych miejskich. Niektórzy z nich sugerowali, że szefowa państwowej administracji na Podkarpaciu kieruje się w stosunku do najbardziej na północ położonego miasta województwa, względami politycznymi a nie merytorycznymi. – Pozostaję w przekonaniu, że podobne sytuacje nie będą miały miejsca w przyszłości – kończy wojewoda ostatni list.

Obaj adresaci zbierają teraz argumenty na odpowiedź, a w międzyczasie treść listu dotarła do wiadomości publicznej i oczywiście samych radnych. Zwłaszcza tych najaktywniejszych na ostatniej przed wakacjami sesji Rady Miejskiej. I choć nie z samorządowej mównicy, to pod adresem pani Chomycz-Śmigielskiej padły jeszcze odważniejsze sformułowania.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Jerzy Mielniczuk

do “Wojewoda radnym palcem pogroziła”

  1. ROMAN

    o dziwne – nie dostosowali się do poprawności politycznej- czyli co nie wolno mówić co się myśli – ale czasy – czy to dyktatura czy demokracja – nie bardzo rozumiem

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.