Wójt nadal chce zamknąć naszą szkołę

Młodzież przyszła do urzędu gminy zaprotestować przeciw zamiarowi likwidacji jej szkoły. Fot. Autor

WIĄZOWNICA, PIWODA.  Uchwała o likwidacji  gimnazjum w Piwodzie „spadla”, ale …

Wczoraj (27 lutego) kilkadziesiąt osób przyszło pod Urząd Gminy w Wiązownicy, by zaprotestować przeciwko likwidacji gimnazjum w Piwodzie, do której dąży wójt gminy, Marian Ryznar. Do głosowania nad uchwałą  w tej sprawie jednak nie doszło, bo wnioskodawca, czyli włodarz gminy sam poprosił o „zdjęcie” jej z porządku obrad. Nie oznacza to jednak, że zdanie zmienił. – Chcę się jeszcze skonsultować z kuratorium oraz związkami zawodowymi – powiedział M. Ryznar.

„Mała szkoła wielka duchem”, „Nie odbierajcie dzieciom radości z powodu oszczędności” „Uczeń nie na sprzedaż” oraz „Zrezygnujmy z fontanny, dajmy na szkolę”, m. in. z takimi transparentami przyszli do urzędu dorośli piwodzianie i gimnazjaliści z tej wsi. Wójtowi Ryznarowi nie spodobało się, że dzieci przyszły na sesję, zamiast iść do szkoły, ale szybko uświadomiono mu, że stało się tak za wiedzą i zgodą rodziców uczniów. Tak, czy owak uchwała o likwidacji piwodzkiego gimnazjum i tak „spadła” z porządku obrad, bo wnoszący ją wójt Marian Ryznar uznał, że chce raz jeszcze przedyskutować pomysł z kuratorium i dwoma związkami zawodowymi nauczycieli.  Opinie zarówno kuratora, jak i związków na temat ewentualnej likwidacji gimnazjum w Piwodzie są znane. I są negatywne. Wójt liczy, że to się zmieni, bo. – Mam wrażenie, że wydający opinię nie zrozumieli po prostu idei, jaka przyświeca likwidacji akurat tej placówki – wyjaśnił włodarz Wiązownicy. – A jest na taka, żeby w obliczu konieczności  likwidacji szkół, nie likwidować w gminie tych może i małych, ale będących jedynymi w wiosce – tłumaczył. – W Piwodzie po likwidacji gimnazjum zostanie przecież jeszcze podstawówka – przypomniał.

To nie idea, a zemsta – twierdzą piwodzianie

Mieszkańcy Piwody mają na temat powodów pomysłu na likwidację akurat ich gimnazjum swoje zdanie. Nie jest żadną tajemnicą, że wójt Ryznar nie przepada za dyrektorką Dorotą Bednarz, która kieruje piwodzkim Zespołem Szkół, w skład którego wchodzi także gimnazjum. – Nie był zadowolony, kiedy wygrała konkurs na dyrektora – wspominają piwodzianie.- Potem się zaczęły szykany – dodają. Wójt zaprzecza, jakoby to, że zlikwidowane miałoby być właśnie gimnazjum w Piwodzie podyktowane było żądzą zemsty jak sugerują mieszkańcy wsi. Faktem jest jednak, że pomysł ten „urodził się” niedługo potem, jak Marian Ryznar przegrał z Dorotą Bednarz w sądzie pracy. Dyrektorka została bowiem ukarana niesłuszną naganą. Po uprawomocnieniu się wyroku sądu nagana z jej akt znikła, ale antypatia wójta dla dyrektorki, jak wieść gminna niesie, pozostała. – A nawet wzrosła – przekonywał nas mieszkaniec Piwody. – Bo to nic przyjemnego przegrać w sądzie ze swoim pracownikiem – stwierdził. – Teraz wójt się mści, a cierpieć na tym mają nasze dzieci! – dodaje.

Monika Kamińska

do “Wójt nadal chce zamknąć naszą szkołę”

  1. Przedczorajszy

    I już zwołana została kolejna sesja, tym razem na 8 marca, w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół w Piwodzie i nieuwzględnienia opinii kuratorium i związków zawodowych przy likwidacji gimnazjum. Gdzie te zapowiadane konsultacje?

  2. Stella van Gent

    Szkoły powinny podlegać pod kuratorium.A na terenie gminy powinien być powołany dyrektor Zespołu Szkół Gminnych,podlegający bezpośrednio kuratorowi oświaty i wychowania.Władze gminne nie powinny mieć nic do szkół!

  3. Zuzia

    Te konsultacje to próba nacisku na zmianę opinii Kuratora i związków w sprawie likwidacji? Straszy się mieszkańców, to może i instytucje ulegną presji.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.