Wolą umrzeć, niż przyznać, że coś ich boli

PODKARPACIE. Mężczyzna nie chce chodzić do lekarza “bo nikt nie będzie mi niczego wsadzał. Nawet do ucha”.

Młodzi mężczyźni umierają w Polsce cztery razy częściej niż młode kobiety, a trzydziestoletni Polak po zawodówce ma przed sobą 12 lat życia mniej niż jego rówieśnik z wyższym wykształceniem. W porównaniu z Duńczykami, Szwedami czy Włochami Polacy też są na przegranej, żyją nawet 11 lat krócej. Dlaczego? Bo Polscy mężczyźni zgrywają twardzieli, nie lubią chodzić do lekarza, prowadzą niezdrowy tryb życia, żyją w stresie, szybko i byle jak.

Fakt, że kobiety chorują, a mężczyźni umierają młodo był znany od dawna. Jednak dane, z pogłębionego raportu o zdrowiu polskich mężczyzn są bardzo przygnębiające. Otóż nasi mężczyźni: żyją aż o 8,5 roku krócej niż Polki i ponad pięć lat krócej niż średnio mężczyźni w Unii Europejskiej.

Krawaciarze” żyją dłużej
Niepokojące jest to, że zdrowie i życie panów uzależnione jest w Polsce od poziomu wykształcenia. Według Eurostatu trzydziestolatek z zasadniczym wykształceniem będzie żył aż 12 lat krócej niż jego rówieśnik, który skończył studia! Niskie wykształcenie ma bowiem wpływ na zaniedbywanie zdrowia, podatność na nałogi i otyłość. Do tego Polacy chorobę utożsamiają ze słabością charakter, dlatego niechętnie przyznają się do jakichkolwiek dolegliwości, nie chcą zażywać leków i rzadko udają się do lekarza. W dodatku praca zawodowa robotników wiąże się różnego typu zagrożeniami.

Mężczyźni nie chcą się leczyć…
Panowie wstydzą się poddawać badaniom. Im bardziej intymne, tym trudniej ich do nich przekonać. Nie chcą, by lekarz – szczególnie mężczyzna – oglądał ich ciało. Mówią, że to dla nich upokarzające, odzierające z godności. Do wizyty u urologa zbierają się czasem kilka lat (najgorsze jest badanie prostaty palcem przez odbyt), ale kłopotem jest nawet banalny laryngolog. Niechętnie godzą się choćby na wyczyszczenie ucha. “Bo nikt nie będzie mi niczego wsadzał. Nawet do ucha”. Dlatego więc często nie przyznają się do objawów choroby, w nieskończoność odwlekają leczenie impotencji, prostaty, łuszczycy, łysienia, a nawet padaczki. Nie lubią zdrowo jeść, a dbanie o zdrowie ograniczają do siłowni i ewentualnie, sauny. Do lekarza chodzą rzadziej niż kobiety, ale częściej niż one trafiają do szpitala (w tak złym stanie, że leczenie jest nie tylko o jedną trzecią droższe niż kobiet, ale i mniej skuteczne). Po wyjściu ze szpitala szybko zapominają o zaleceniach lekarza i dolegliwości wracają.

Anna Moraniec

do “Wolą umrzeć, niż przyznać, że coś ich boli”

  1. ROMAN

    no tak jeszcze wystarczy na wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie – i na wczasy w Tunezji w dobrym hotelu nie ? a reszta na akcje i konto co ?

  2. k24

    Mając w kieszeni 1500 miesięcznie, to jest w sam raz na to by odwiedzać sklepy ze zdrową żywnością, fitness kluby czy prywatne gabinety lekarskie.

  3. Brzęczyszczykiewicz Szczepan

    Jeżeli średnia życia mężczyzn zostanie wyliczona na 70 lat – ustawowy wiek emerytalny również będzie wynosił 70 lat!

  4. ROMAN

    no i proszę pozdychamy wcześniej- kto dociągnie do 67 – wyszło szydło z wora – po prostu skok na kasę – w ZUSie – ot cała prawda- jak i wszystko w tym dzikim kraju.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.