WORD kupuje nowe samochody

W stajni tarnobrzeskiego WORD znajdują się obecnie wyłącznie peugeoty, czy tak będzie także po kwietniowym przetargu? Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego zmienia samochody służące do egzaminowania. Czy szkoły nauki jazdy także zmienią markę aut szkoleniowych?

Ogromny przetarg ogłosił właśnie Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu. Jednostka, w której egzaminy na prawo jazdy zdają mieszkańcy północnego Podkarpacia, a także kandydaci na kierowców z innych województw potrzebuje 18 nowych samochodów na egzaminowania kierowców.

To już drugi przetarg na zakup nowych pojazdów, poprzedni został unieważniony, gdyż jak wyjaśnia szef tarnobrzeskiego WORD Wiesław Lichota, zawierał uchybienia prawne. Ten jest sformułowany bez zarzutu i ma pozwolić na wybór najtańszej oferty na rynku.

- Potrzebujemy 18 nowych samochodów. Opracowaliśmy szczegółową specyfikację, która zawiera 32 punkty, które muszą spełnić potrzebne nam pojazdy. Z takich najważniejszych, muszą to być samochody nowe, z rocznika 2012, pojazdy pięciodrzwiowe typu hatchback, silnik benzynowy, moc silnika 77 KM, musi mieć klimatyzację, długość samochodu nie mniej niż 3730 cm, a nie więcej niż 4080 cm. Myślę, że kilka marek na polskim rynku spełnia ta wymagania i liczymy, że do przetargu przystąpi kilku dilerów – mówi Wiesław Lichota. – Jedynym kryterium, które będziemy brali pod uwagę po zapoznaniu się z ofertami, będzie cena.

Tarnobrzeski WORD ogłaszając przetarg na zakup nowych aut, pomyślał także o pozbyciu się obecnych. I tak firma, która dostarczy nowe pojazdy, jest zobowiązana do odebrania starych samochodów w ogólnym rozliczeniu transakcji.

- Wymiana będzie się odbywać sukcesywnie, na każde cztery nowe samochody, cztery stare znikną z placu manewrowego – wyjaśnia Lichota.

Przetarg na zakup nowych pojazdów zostanie rozstrzygnięty w kwietniu br. Szkoły jazdy, które w całym regionie od lat używają tylko marki peugeot, na której obecnie zdanie się egzaminy z niecierpliwością czekają na wynik przetargu.

- Dla nas najlepiej byłoby gdyby wygrała ta sama marka, bo wtedy nie musimy ponosić kosztów nowych pojazdów. Wiadomo, że kursanci chcą się uczyć na takich samochodach, na jakich później będą zdawać. Co więcej, niektórzy nawet sięgają potem po taki sam pojazd, bo już go znają, czy polubili – dowiadujemy się w jednej ze szkół jazdy. To bardzo ważny przetarg dla naszej branży i wielu młodych kierowców.

Przedstawiciel szkoły jazdy nie kryje także, że po zmianie marki, może się okazać, że wiele szkół nie będzie stać na zakup nowych samochodów i mogą one ponieść z tego powodu straty. – Klienci na pewno będą kierowali się tym, czy szkoła oferuje pojazd taki sam jak na egzaminie. Przyciągną klientów ci, którzy będą się mogli takimi pochwalić. Nie wykluczone, że podniosą także ceny kursów.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.