WORD napędza dealerom klientów

Najprawdopodobniej używane dotychczas peugeoty 206 zastąpią peugeoty 208, suzuki swift lub hyundai i20.Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW, PRZEMYŚL. Wynajmują samochody za 1 grosz.

Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w Rzeszowie i Przemyślu chcąc zaoszczędzić na kosztach postanowiły, że w tym roku zamiast kupować samochody egzaminacyjne, będą je wynajmować.  Ruszył przetarg i wśród ofert od dealerów pojawiły się swoiste “perełki” opiewające na kwotę 1 grosza (koszt miesięcznego wynajmu samochodu). Sęk w tym, że tuż za WORD-ami samochody zaczną zmieniać również szkoły nauki jazdy. Tyle, że one nie dostaną “grosikowych” ofert, tylko będą musiały na nie wydać ciężkie pieniądze. I tu pojawia się konflikt.

Oferty wynajmu samochodów złożyli WORD-om dealerzy skody, peugota, suzuki, toyoty i hyundaia. Łącznie wynajętych zostanie 27 pojazdów z czego 17 zostanie w Rzeszowie, a 10 pojedzie do Przemyśla. Pod względem kosztów miesięcznego wynajmu samochodów sytuacja jest o tyle zadziwiająca, że gdy najwyższa oferta opiewa na kwotę 800 zł (miesięczny koszt wynajmu dla WORDU w Rzeszowie to 163 200 zł) to najniższa zaledwie na 1 grosz, czyli miesięcznie wychodzi 2,04 zł.

Skąd zatem taka rozbieżność? Dealerzy, którzy złożyli groszowe oferty doskonale wiedzieli co robią. Z reguły bowiem jest tak, że gdy WORD zmienia samochody, w ślad za nim idą szkoły nauki jazdy, które chcąc mieć klientów, muszą się do niego dopasować pod względem posiadania tych samych samochodów. O sprawę zapytaliśmy więc właściciela jednej z takich rzeszowskich szkół.

- To skandal – denerwuje się Ryszard Paulo, właściciel szkoły nauki jazdy – Wiadomo, że dealer wynajmie samochód nawet za grosz, bo z góry wie, że szkoły nauki jazdy kupią te same auta. Takich szkół w Rzeszowie jest ponad 50, plus kilka w okolicy. Wystarczy, że szkoły kupią po 2-3 samochody i już pójdzie 200-250 samochodów tej samej marki. Tak się robi interes. A ja uważam, że w WORD-ach przyszli kierowcy powinni losować auta spośród np. 10 różnych modeli, wtedy nauczyli by się jazdy.

Zadziwiony taką reakcją jest dyrektor WORD-u w Rzeszowie – Nie rozumiem tego oburzenia – przyznaje Marek Poręba. – Rozporządzam publicznymi pieniędzmi, szukamy oszczędności, wiadomo więc, że będę musiał wybrać najkorzystniejsza ofertę, bo jestem z tego rozliczany. WORD-y kupują 20, 30 aut, szkoły nauki jazdy 1, maksymalnie 5. Jak się tak oburzają, to niech założą konsorcjum i niech wspólnie idą do dealera. Dla mnie skandalicznym jest to, że ktoś się oburza, że wykonujemy zadanie z określonym budżetem.

Na jakich samochodach będą zdawali egzamin na prawo jazdy przyszli kierowcy wiadomo będzie w piątek.

***
Pomysł z różnymi modelami samochodów do zdawania egzaminów na prawo jazdy wydaje się być trafionym. W końcu kierowca powinien umieć jeździć różnymi samochodami. Dzięki temu zamiast wymieniać wszystkie auta na raz, można by na przykład kilka wyeksploatowanych aut zastąpić nowymi.

Katarzyna Szczyrek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.