Wotum nieufności wisi nad głową ministra zdrowia

Bartosz Arłukowicz jest lekarzem pediatrą, od listopada 2011 to minister zdrowia w rządzie PO.

WARSZAWA. W jakim kraju żyjemy! Ciężko chore dzieci są odsyłane ze szpitali.

- To wielki wstyd, że dzieci są nieleczone, że są odsyłane z oddziałów dziecięcych – powiedział na konferencji prasowej poświęconej służbie zdrowia Jarosław Kaczyński. Zapowiedział, że jeśli sytuacja nie poprawi się w ciągu tygodnia, złoży wniosek o wotum nieufności dla Bartosza Arłukowicza. – Za tydzień dzieci mają być leczone. A jak? To już problem rządu – podkreślił.

- Odsyłanie dzieci ze szpitali to sytuacja, której żaden uczciwy człowiek nie może tolerować i uznawać za normalną – mówił Kaczyński.

Jak dodał, PiS daje Bartoszowi Arłukowiczowi tydzień na poprawę sytuacji, w przeciwnym razie PiS złoży wniosek o wotum nieufności. – Niech posłowie głosują za ministrem, który doprowadza do tego, że ciężko chore dzieci są odsyłane ze szpitali – stwierdził.

Zaapelował też do mediów o to, by zajmowały się „najważniejszymi problemami”. – To jest problem superważny, a zadaniem mediów jest wywieranie nacisku, zwłaszcza w takich sprawach – dodał prezes PiS.

Szpitale powinny być finansowane z budżetu
Według Kaczyńskiego, szpitale powinny być finansowane z budżetu, a nie poprzez NFZ. – Wtedy władza nie mogłaby się wykręcać od bezpośredniej odpowiedzialności za takie sytuacje – stwierdził.

Warszawski Instytut Matki i Dziecka w zeszłym tygodniu wstrzymał planowe przyjęcia, świadczenia udzielane są pacjentom w stanach nagłych oraz w sytuacji zagrożenia życia. Dyrekcja IMiD podkreśla, że na pozostałe świadczenia pacjenci będą musieli czekać aż do przyszłorocznego kontraktu z NFZ, bądź do czasu uzyskania przez placówkę środków finansowych za tegoroczne nadwykonania.

NFZ: – Wina menedżerów
- Mamy za mało pieniędzy, ale musimy się w nich zmieścić – mówi Agnieszka Pachciarz, szefowa NFZ, pytana o problemy szpitali. Według niej taka praktyka „świadczy o tym, że dyrektorzy szpitali źle planują”.

- Przykładowo, wiele hospitalizacji na oddziałach zabiegowych ma charakter zachowawczy i nie powinno mieć miejsca. Ci pacjenci powinni być w przychodniach albo na oddziałach zachowawczych. Bywa, że to nawet 30 procent pacjentów szpitali – mówiła Pachciarz.

Winę widzi jednak w zarządzaniu placówkami i nieumiejętnym planowaniu wydatków. – Każdy menedżer musi umieć ocenić, że tyle jest zabiegów standardowych i ratujących życie, choć można się o niewielki procent pomylić. To jest statystyka, mamy dane historyczne z lat kilkunastu czy kilkudziesięciu. Oczywiście mogą zdarzyć się nieprzewidziane sytuacje, ale NFZ na nie reaguje – zaznaczyła.

tvn24/ps

do “Wotum nieufności wisi nad głową ministra zdrowia”

  1. iza

    Może zlikwidować ten wrzód jakim jest NFZ? Ta biurokracja kosztuje.
    Wprawdzie szpitale wysokospecjalistyczne są finansowane na innych zasadach i pieniądze przekazuje Ministerstwo Zdrowia, ale w całej służbie zdrowia trzeba zmienić organizację.

    Swoją drogą to polska specjalność – płacić wysokie premie za niewykonanie zadań, a nawet za spowodowane strat patrz: stadion narodowy, autostrady, spólki skarbu państwa, szpitale itd.

    • Ambroży

      iza – samo zlikwidowanie NFZ nic nie zmieni , jeśli resortem rządzi klika nieudaczników i karierowiczów . Sam początek dała pani Kopaczowa , potem dwaj członkowie hazardówki mieszają bez jakiejkolwiek wypracowanej koncepcji , która powinna być uzgodniona na parlamentarnym szczeblu ponadpartyjnym i związkowym umożliwiającym skuteczne niezakłamane dążenie do poprawy tego stanu rzeczy. Obecnie trwa cyrk nie tylko w zbieraniu składek ubezpieczeniowych wynikły z umów śmieciowych, pracy na czarno, wyprowadzania składek na sąsiednie kraje w sytuacji gdy te same osoby korzystają na swoje dzieci z innych środków samorządowych zapomogi. Trzeba powiedzieć jasno cwaniakom : albo rybka , albo pipka – chcesz korzystać z ubezp. płacąc niższe składki , wara od korzystania ze środków pomocowych. Inna sprawa to niszczenie po kolei sanatoriów i wyprzedaży za bezcen przy jednoczesnym uniemożliwieniu leczenia polakom (wiadomo że ceny pójdą znacznie w górę) . Sprawę rejestracji do specjalistów też trzeba unormować , też blokując ustawianie się np. w trzech kolejkach. Ustalanie co dwa miesiące listy leków refundowanych to kolejny absurd i jest jasne że od mieszania w coraz mniejszym budżecie na dopłaty lepiej nie będzie , poza tym że lekarzom przybywa pracy. O zbawiennej regule mającej uzdrowić sytuacje na Podkarpaciu poprzez istnienie prywatnej Rudnej nie będę pisał , bo temat dla mnie nie do śmiechu skoro jedni i ci sami „specjaliści ” robią lepiej lub gorzej to samo w dwu różnych miejscach i jak ktoś pisał mylą się w ilości czasu pobytu pacjenta na swoją korzyść ?.
      To tylko niektóre rzeczy w pierwszym wątku – drugiego nawet nie rozwijam – masz rację w większości i jeszcze wielu , wielu nie wymienionych przypadków , choćby olbrzymich nagród w ministerstwach , choćby takich , jak ta W.Pawlaka rzucona na pożegnanie kumplom!

  2. pniok rzeszowski

    Jezeli Ministerstwo Zdrowia nie ma pieniedzy na leczenie chorych to PO CO DAJE PREMIE DYREKTOROM SZPITALI ??
    Mozna te kwoty (premie) przeznaczyc na leczenie chorych skoro brakuje na ten cel.
    A dyrektor przeciez dostaje pobory za prace i wszelkie dodatkowe wyludzanie wynagrodzen to chamstwo.
    Jak dyrektorowi szpitala nie pasuje praca za takie pobory ktore dostaje to nikt go nie trzyma moze sie zwolnic. Przyjda inni na jego miejsce. Ludzie szukaja pracy w Polsce.

  3. Ambroży

    Popieram w całej rozciągłości – zero pracy perspektywicznej w tej materii, ale czego się spodziewać po zwykłym lek.med?? żądnym kariery ??

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.