Wraca sprawa “ronda im. Ryśka z Klanu”

Słynne rondo w Kolbuszowej Dolnej wciąż jest bezimienne. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. “Słynne” rondo wciąż jest bezimienne, choć radni… nadali mu nazwę.

Po długich i emocjonujących debatach kolbuszowscy radni w końcu zdecydowali, że rondu w Kolbuszowej Dolnej, które cała Polska poznała jako “rondo im. Ryśka z Klanu”, patronować będzie Stanisław Mazan. Przy okazji rajcy postanowili, że most na Nilu nazywać się będzie im. Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Stosowne uchwały zapadły, sygnał poszedł w eter, minęły cztery miesiące, a… rondo i most wciąż nie mają tabliczek.

Przypomnijmy, że rondo Stanisława Mazana, czy jak kto woli Ryśka z Klanu, miało nosić imię Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Pod wnioskiem  o taki właśnie patronat podpisały się najważniejsze osoby w mieście, w tym: burmistrz Jan Zuba wraz z zastępcą, starosta Józef Kardyś i poseł PiS Zbigniew Chmielowiec. Pojawiły się też inne propozycje. Wreszcie ktoś nie wytrzymał i postawił tam tabliczkę z napisem… “Rondo im. Ryśka z Klanu”.

Koniec końców w maju b.r. Rada Miejska zdecydowała, że rondo nosić będzie imię St. Mazana, zmarłego kilka lat temu działacza PSL. Zwolennicy patronatu Ofiar Katastrofy Smoleńskiej nie złożyli jednak broni i zawnioskowali, aby proponowaną przez nich nazwę nosił most na Nilu. – Chodzi o to, aby zamknąć temat naszej negatywnej popularności. Bo przyklejano nam mało ciekawe nazwy – wyjaśniał Krzysztof Wilk, wiceszef Rady Miejskiej.

Większość radnych przystała na tę propozycję. Minęły cztery miesiące i rondo wraz z mostem wciąż są bezimienne. – Co się dzieje z tymi tablicami, dlaczego nie są powieszone? – na ostatniej sesji pytał Józef Fryc, wiceszef Rady Miejskiej. – Tablice mamy już zakupione – tłumaczyła Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie. – Zostaną one zainstalowane możliwie w jak w najbliższym czasie – obiecywała.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.