WRACAMY DO TEMATU: Mobbing w mieleckiej szóstce jednak był!

Teresa Miąsik może czuć satysfakcję. Z dyrektorem wygrała w sądzie. Fot. Autor

MIELEC. Decyzją sądu Teresa Miąsik ma otrzymać ponad 7 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu podtrzymał wyrok, który stwierdzał mobbing w Szkole Podstawowej nr 6 im. Żwirki i Wigury w Mielcu. Poszkodowana Teresa Miąsik, nauczycielka matematyki ma otrzymać ponad 7 tys. zł zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Pieniądze wypłaci jej szkoła. – Nie mobbingowałem, nie mobbinguję i nie będę mobbingował nikogo – komentuje wyrok sądu Lech Stacho, dyrektor SP nr 6.

O tym, że w mieleckiej “szóstce” może dziać się coś niedobrego napisaliśmy, jako pierwsi, ponad dwa lata temu. Teresa Miąsik, która uczy tam matematyki, zdradziła nam, że jej piekło zaczęło się, kiedy odmówiła dyrektorowi Lechowi Stacho przeprosin rzekomo źle ocenionego przez nią ucznia. – To był początek całej tej sprawy – mówiła nam pani Teresa.

Sąd w Mielcu i Tarnobrzegu: – Mobbing był

– Pan dyrektor zażądał, abym przekazywała kartkówki tego chłopca do… wglądu jego rodzicowi – wyliczała nauczycielka. – Innym razem, na zabraniu ostentacyjnie nie udzielił mi głosu. Zwołał Radę Pedagogiczną, którą poświęcił na oskarżeniach mojej osoby. Wszystko co robiłam było zgodne z moim sumieniem. Płacę zdrowiem. Taka jest cena, nie czarujmy się. Nie jestem osobą aż tak mocną psychicznie, żeby to wszystko wytrzymać – podkreślała.

Co na to dyrektor? Konsekwentnie unikał dziennikarzy. W pierwszej i ostatniej rozmowie z nami przekonywał, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Tymczasem latem ub. r. Sąd Rejonowy w Mielcu zdecydował, że SP nr 6 musi zapłacić nauczycielce ponad 7 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok ten w 22 ub. m. podtrzymał Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu.

Artur Miąsik: – Dyrektor dręczył moją żonę 

Artur Miąsik, mąż pani Teresy postanowił przedstawić całą sprawę na ostatniej sesji Rady Powiatu. – Od 2008 r. dyrektor Stacho stosował wobec mojej żony mobbing – oznajmił. – Dwukrotnie zwracała się ona do prezydenta Mielca z prośbą o znalezienie jej nowego miejsca pracy. Przebywała na półrocznym urlopie dla poratowania zdrowia. Poprzez prawnika zwróciła się do dyrektora, żeby przeprosił ją na forum szkoły za mobbing, jaki wobec niej stosował. Żadne z tych próśb nie przyniosły pozytywnego skutku – zaznaczył.

- Pomimo pisma miejskiej komisji oświaty, która sugerowała odwołanie dyrektora ze stanowiska, prezydent tego nie uczynił – dodał pan Artur. – Moją żonę poinformował, że jedyną możliwością dochodzenia swoich praw jest rozprawa. Sąd w Tarnobrzegu podtrzymał wyrok pierwszej instancji, wskazując jednoznacznie mobbera. Informację tę przekazuję na Radzie Powiatu, gdyż nadal krążą plotki i rzucane są oszczerstwa pod adresem mojej żony.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.