WRACAMY DO TEMATU: Załatwiali prawa jazdy za łapówki

Prawa jazdy dębiczanie kupowali za kilka tysięcy złotych od sztuki. Fot. Wit Hadło

DĘBICA, KATOWICE, RZESZÓW. Wielka afera łapówkarska wśród instruktorów prawa jazdy.  

W lipcu ub. r. w Super Nowościach napisaliśmy o kilkunastu mieszkańcach powiatu dębickiego, których oskarżono o “kupowanie” praw jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach. – To jedynie niewielki fragment szerokiego śledztwa, jakie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie – mówiła nam wtedy Anna Zięć, wiceprezes Sądu Rejonowego w Dębicy.  Jak się okazało, wiedziała, co mówi.

Dziś już wiadomo, że w przestępczy proceder “załatwiania” praw jazdy zamieszanych było kilkadziesiąt osób.

Zaczęło się od donosu żony

Sprawa pewnie nie wyszłaby na jaw, gdyby nie… małżeńska kłótnia. Dwa lata temu do Prokuratury Rejonowej wpłynęło doniesienie na 35-letniego wówczas Wiesława S. z Pilzna. Autorską donosu była jego… żona. Zdradziła śledczym, że jej mąż, będąc w 2005 roku zagranicą, zdobył prawo jazdy kategorii C bez udziału w zajęciach i egzaminach.

Za drobną opłatą (3 tys. zł) “załatwił” mu to 63-letni Karol M. z Zawierzbia, instruktor prawa jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach. Sprawa zakończyła się w sądzie. Instruktor został skazany na 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i przepadek łapówki. Wiesław S. z kolei dostał rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 1,5 tys. zł grzywny. Donos jego żony okazał się jednak nie tylko udaną zemstą.

Pieniędzmi dzielili się wszyscy

To było swoiste otwarcie puszki Pandory. Okazało się, że “egzaminy” na prawa jazdy w katowickim WORD cieszyły się w Dębicy i jej okolicach ogromnym zainteresowaniem.   Równolegle postępowanie w tej sprawie prowadzili dębiccy policjanci. Udało im się ustalić, że instruktorzy z miejscowego powiatu “załatwiali” swoim kursantom zdanie prawa jazdy za łapówkę od 2,5 tys. do 3 tys. zł. Pieniędzmi dzielili się ze śląskim pośrednikiem, który przekazywał dokumenty pracownikowi WORD-u wraz z pozostałą częścią łapówki.

W zamian za to podczas egzaminu teoretycznego podpowiadano kursantom lub korygowano im błędy. A w części praktycznej nie zwracano uwagi na jego nieprawidłowości i błędy. Nierzadko zdarzało się, że “załatwiane” były też  orzeczenia lekarskie. Prokuratura Apelacyjna rozpoczęła procedurę zmierzającą do unieważnienia “kupionych” praw jazdy.

Akt oskarżenia dla 10 osób

We wrześniu ubiegłego roku 12 podejrzanych, którzy przyznali się do specyficznego zdawania egzaminu, zostało skazanych przez Sąd Rejonowy w Dębicy. W sumie przesłuchano ponad 150 świadków, z czego 19 skorzystało z uprawnienia, że po przyznaniu się do wręczenia łapówki oraz wyjaśnieniu wszelkich okoliczności, nie będą podlegali karze.

W ostatnich dniach Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie wystąpiła z aktem oskarżenia w stosunku do 10 podejrzanych łącznie o kilkadziesiąt czynów z zakresu wręczenia i przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w załatwieniu praw jazdy, jak i poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Są to: 4 instruktorzy, 1 osoba powołująca się na wpływy w WORD, oraz 5 podejrzanych o wręczanie korzyści majątkowych.

Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie rozpoczęła procedurę administracyjną zmierzającą do unieważnienia praw jazdy wydanych w wyniku przedstawienia nieprawdziwych dokumentów.

Paweł Galek, Marek Jawczak

do “WRACAMY DO TEMATU: Załatwiali prawa jazdy za łapówki”

  1. ROMAN

    no i dla tego mamy na ulicach tylu niedouczonych matołów za kierownicą

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.