Wraz ze śniegiem „topnieją” nam drogi

Na al. Rejtana dziura za dziurą straszy kierowców. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Już po raz drugi tej zimy mamy do czynienia z topniejącym śniegiem i, co gorsza, fatalnym stanem dróg, jaki to za sobą niesie. Odcinki z „pozaklejanymi” dziurami sprzed kilku tygodni znów bardziej przypominają ser szwajcarski niż ulicę.

Jedną z ulic, które są w najgorszym stanie, jest al. Rejtana. Przejazd samochodem tą trasą grozi poważnym uszkodzeniem samochodu. Na ogromne dziury możemy się też natknąć tuż przy wjeździe do hipermarketu na os. Nowe Miasto.

- Na osiedlu Budziwój, odcinek ul. Budziwojskiej do ul. Jana Pawła. Tam jest taki 300-metrowy kawałek drogi, który się rozpada całkowicie. To jest katastrofa. Można sobie porządnie rozwalić zawieszenie! – mówi pani Małgorzata, Czytelniczka, która zadzwoniła do nas w czwartek rano.

„Drabinianka jest w opłakanym stanie, ale nie ma co robić sobie nadziei” – pisze Pan Paweł. „Strażackiej i Miłej nie doprowadzą do stanu używalności, bo przecież to są tereny politycznego konkurenta Tadeusza Ferenca” – dodaje.

Na załatanej niedawno ul. Wita Stwosza pojawiają się kolejne uszczerbki w asfalcie. Remont przydałby się też na ul. Lubelskiej, Strażackiej, ul. Kotuli czy też ul. Zawiszy Czarnego, gdzie jak napisał nam Paweł, kruszy się asfalt.

bsz

do “Wraz ze śniegiem „topnieją” nam drogi”

  1. pogranicznik z musu

    A w Niechobrzu topnieją nadzieje na budowę drogi na Granicach. Jak długo jeszcze mamy przedzierać się przez zaspy i błoto? Czy naprawdę nie ma siły na tych opornych staruchów, którzy blokują inwestycję?

  2. Josef

    Niestety, kruszy się wraz z wiosennym asfaltem poziom naszej lokalnej reporterki… szkoda, że któryś z „reporteruf” nie uda się np. na PRz lub do najbliższej biblioteki i nie zgłębi problemu a następnie „zmątuje mondrego” artykułu nt. wpływu naszego klimatu na stan nawierzchni dróg… Cóż… żyjemy w takiej a nie innej szerokości geograficznej, gdzie wpływ warunków pogodowych na nawierzchnię ma niebagatelny wpływ. Taka sytuacja, niestety, powtarza się każdego roku. I zamiast podsycać nastroje, jacy to Ci drogowcy są niedobrzy, że nie łatają dziur, zmuszają nas aby po nich jeździć, starajmy się wytłumaczyć kierowcom, użytkownikom i mieszkańcom naszego regionu, że musimy wszyscy się z tym (niestety) pogodzić i przetrwać ten trudny okres. Nadejdzie odpowiedni czas – znikną i dziury z naszych miast! Owszem, chcemy jeździć po równych, gładkich drogach ale niestety (zapewne zaraz odezwą się Ci, co byli w Anglii.. na Zielonej Wyspie..) nasza rzeczywistość jest nieco odmienna…) poczekajmy do wiosny! tej przez duże W! a póki co, oczekując nadejścia Wiosny, uważajmy na wyboje, patrzmy na znaki i.. pozwólmy zarobić warsztatom i mechanikom!!! Josef

  3. DRAMATTTTTTTT

    CO WY ULICE WYMIENIACIE WSZEDZIE TRZEBA NOWY ASFALT POLOZYC TYLKO NIE W DESZCZU !!!!!!!!!! BURAKI

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.