Wreszcie pokazali policyjne quady

"Wreszcie quady policja" - Przed takim patrolem żaden złodziej nie ucieknie. Zwłaszcza gdy dźwiga ukradzioną pompę, którą najlepiej spieniężyć w punkcie skupu. Fot. jam

STALOWA WOLA. Złodzieje z drżeniem serca nasłuchują warkotu czterokołowców i coraz częściej rezygnują z kradzieży w działkowych altanach

W ub. roku miasto podarowało policjantom dwa quady. Z miejskiej kasy poszło na nie kilkadziesiąt tys. złotych, a po czterokołowcach …ślad zaginął. Tak przynajmniej uważali ci, którzy spodziewali się dojrzeć pojazdy na zatłoczonych ulicach lub w parkach. Tymczasem policjanci na quadach patrolują ogrody działkowe.

W poprzednich latach gospodarze ogrodów prowadzili wspólne patrole z policjantami. Teraz gospodarze są tylko „konsultantami” w antyzłodziejskiej policyjnej krucjacie. Przestępcy nie darują łatwych łupów, ale coraz częściej wpadają w ręce policji.

Mają co patrolować
Na terenie Stalowej Woli jest 9 rodzinnych ogrodów działkowych, w tym największy na Podkarpaciu „Hutnik II”. To hektary terenów położonych na obrzeżach miasta i tysiące altan, niekoniecznie dobrze zabezpieczonych, a coraz lepiej wyposażonych. Raj dla złodziei, którzy już wczesną wiosną wędrują za ogrodnikami na ich działki. Kradną co się da, jednakże coraz częściej są za to karani. Chociażby w ub. tygodniu policjanci ukrócili bezkarność pary włamywaczy, którzy z kradzieży altanowych zrobili sobie źródło dochodu. Na prośbę działkowców, do ogrodów zostały skierowane dodatkowe patrole policji. Stałymi gośćmi są w nich dzielnicowi, a od jakiegoś czasu zmotoryzowane patrole na quadach.

Patrole na quadach uspokoiły nie tylko okradanych działkowców. Powstrzymują też niszczycielskie zapędy cywilnych właścicieli czterokołowców, którzy rozjeżdżają nadsańskie błonia. Szkoda, że na błonia wyjechały tak późno, bo po przedwiośniu, między wielkimi topolami i na placach do gry, quadowcy zostawili głębokie koleiny.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.