Wstrzeliwują się w potrzeby armii

Na takim „Rosomaku” będą montowane bezzałogowe wieże teraz konstruowane, a później produkowane w Hucie Stalowa Wola. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Nad Sanem powstanie wieża do kołowego transportera, który już się sprawdził, i bojowego wozu, którego… jeszcze nie ma. Jest za to duże wyzwanie i będą nie mniejsze pieniądze.

Huta Stalowa Wola i WB Electronics opracują i wyprodukują dla naszych sił zbrojnych bezzałogowe wieże dla kołowego transportera opancerzonego „Rosomak” i przyszłego bojowego wozu piechoty polskiej konstrukcji. Umowa z konsorcjum firm, którego HSW jest liderem, została podpisana pod koniec marca. Jeszcze w tym roku powstanie model do badań. Produkcja seryjna wieży ma rozpocząć się w 2016 r. W Stalowej Woli powstawać będzie, a zapewne nad Sanem będzie też produkowany seryjnie, całkiem nowy bojowy wóz piechoty.

Trzeba otwarcie powiedzieć, że HSW ma ostatnio szczęście do interesujących kontraktów. W połowie lutego Inspektorat Uzbrojenia MON podpisał z konsorcjum firm, na czele którego stanęła HSW, umowę na „opracowanie bojowego wozu piechoty wraz ze sprzętem technicznym batalionu zmechanizowanego”. Miesiąc później przyszła umowa na wieżę, m.in. do tego wozu.

To będzie całkiem polska konstrukcja
MON podpisując dziesięć lat temu umowę na dostawę ponad 700 kołowych transporterów opancerzonych „Rosomak” deklarowało, że armia będzie potrzebować nie tylko wozów z wieżą załogową, ale przeszło 100 pojazdów z wieżą bezzałogową. Teraz MON zwiększa zapotrzebowanie na „Rosomaki”, ale stawia ten drugi warunek, którego dotychczas producent z Siemianowic nie zrealizował. Po prostu nie mamy swojej wieży obsługiwanej komputerowo. Zrobi ją teraz HSW wespół z WB Electronics.

Wieże bezzałogowe w pojazdach pola walki to już nie tyle nowinka, co awangarda. Polska stawia na własne konstrukcje i nie chce kupować gotowych wież od konkurencji. Wieże, w których nie ma strzelniczego, były już projektowane w kraju – chociażby w ZM Tarnów – ale teraz zamawiający postawił wyższe kryteria i zdecydował, że spełnią je konstruktorzy ze Stalowej Woli, którym firma z Ożarowa Mazowieckiego dostarczy system kierowania ogniem i stabilizacji wieży. Wieża będzie uzbrojona w karabin maszynowy kalibru 12,7 milimetrów, wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike oraz 30-milimetrowe działo. Karabin będzie pochodził z Tarnowa, a pociski Spike zrobi skarżyskie Mesko. Niewiadomym jest tylko działo. – Będziemy wybierać z dwu opcji: ATK Bushmaster II lub MK30 z Rheinmetalla – mówi Antoni Rusinek (60 l.), zastępca prezesa HSW. – Wybór padnie na tę firmę, która przedstawi tańszą spolonizowaną ofertę i zadeklaruje uruchomienie produkcji działa w Polsce.

Wieża to tylko mały fragment
Przy rozmowach o projekcie nie wspomina się jeszcze o pieniądzach. HSW na pewno dostanie środki na prace konstrukcyjne, ale ważniejsze będą te ze sprzedaży. Polem walki rządzi dziś elektronika, a wiadomo jaki w tym segmencie jest postęp. Wieża „made in HSW” może okazać się absolutną nowinką, na którą łakomie będą spoglądać nie tylko polscy żołnierze. HSW przygotowuje się do nowych zamówień profesjonalnie, inwestując w modernizację swego zakładu zbrojeniowego. Już powstaje w nim kilka konstrukcji siejących postrach na linii ognia, a wkrótce może wyjeżdżać całkiem nowy BWP, który zastąpi kilkaset poradzieckich wozów będących na wyposażeniu naszej armii.

Jerzy Mielniczuk

do “Wstrzeliwują się w potrzeby armii”

  1. Olo

    Ciekawe, Studium Wykonalności takiej wieży opracowały Bumar Łabędy. A HSW dostaje zamówienie?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.