Wszystko zależy od Golloba

Najlepszy polski żużlowiec ostatnich lat, Tomasz Gollob, nadal nie podjął decyzji, gdzie wystartuje w sezonie 2013. Jedną z opcji jest PGE Marma Rzeszów. Fot. Wit Hadło

ENEA EKSTRALIGA. Zimowa przerwa zapowiada się wyjątkowo ciekawie, a kibice z pewnością nie będą mogli narzekać na brak emocji związanych z transferami najlepszych zawodników.

Od decyzji Tomasza Golloba, dotyczącej jego przynależności klubowej w sezonie 2013, zależy większość ruchów transferowych w Enea Ekstralidze. Mistrz świata z 2010 roku nadal znajduje się na 1. miejscu transferowej listy życzeń PGE Marmy Rzeszów, jednak mocną konkurencją dla klubu ze stolicy Podkarpacia w walce o Golloba wydaje się bydgoska Polonia.

Działacze klubów Enea Ekstraligi w związku z brakiem regulaminu na sezon 2013 nadal mają związane ręce w kwestii budowania zespołów, jednak nie od dziś wiadomo, że transferowe rozmowy toczą się w najlepsze już od kilkunastu dni.

Równać w górę, a nie w dół
Regulamin, jaki będzie obowiązywał w przyszłym roku, ma być znany w połowie listopada. Prawdopodobnie jedynym obostrzeniem będzie KSM (39 lub 41 pkt) i obowiązkowy start czterech Polaków (dwóch juniorów i dwóch seniorów). – Uważam, że należy wyrównywać widowiska sportowe i wcale nie jestem zdania, żeby wyrównywać w dół – mówi na łamach portalu sportowefakty.pl prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak, której zdaniem KSM, jaki będzie obowiązywał w sezonie 2013, nie powinien być niższy niż ten obowiązujący w tym roku. – Według mnie KSM nie powinien być niższy niż w tym sezonie. To by oznaczało, że chcemy obniżać poziom sportowy. Czy taki sam, czy wyższy, to już zostawiłabym ocenie ekspertów, którzy nad tym pracują – kontynuuje szefowa rzeszowskiego speedwaya.

Transferowy zawrót głowy
Ruchy transferowe, jakie zostaną dokonane przed sezonem 2013 na razie pozostają w sferze domysłów. A spekulacji na rynku transferowym jest wiele. Z obecnego składu PGE Marmy pewnymi miejsca na przyszły sezon mogą być Rafał Okoniewski i Jason Crump. Jeśli prezes Marcie Półtorak uda się skusić do startów w Rzeszowie Golloba, prawdopodobnie zostanie także Grzegorz Walasek. Inną opcją jest pozyskanie z Leszna duetu Hampel-Pavlić. Niewykluczone, że do Rzeszowa wróci stary dobry znajomy, Nicki Pedersen, który jednak żąda astronomicznych pieniędzy za swoje usługi (wg nieoficjalnych informacji ponad 2,5 mln zł za sezon – przyp. red.). Być może opcję wschodnią wybierze także Matej Zagar, który podobnie jak Gollob, jest bliski opuszczenia Gorzowa.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.