Wydają wyroki w półtora miesiąca

Dla stron, które przychodzą do sądu, każdy wyrok to decyzja, która zostawia trwały ślad w życiorysie. Dla sędziego to numer akt i jedna z setek teczek, które przegląda w ciągu roku. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Jeden sędzia rejonowy wydaje rocznie nawet 830 wyroków.

Polskie sądy jednymi z najsprawniejszymi w Europie. Przynajmniej te działające na prowincji, położone z dala od największych metropolii. Postępowania trwają tu nie dłużej niż kilka tygodni, a każdy z sędziów wydaje rocznie setki wyroków.

Z danych opracowanych przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu jasno wynika, że choć nieraz może się wydawać, że w obiektach wymiaru sprawiedliwości czas płynie bardzo leniwie, rozprawy rozpoczynają się z dużym opóźnieniem, a na wyrok trzeba czekać miesiącami, sędziowie nie mają czasu na odpoczynek.

W 2012 roku do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu wpłynęły 22 704 sprawy i w porównaniu do roku 2011 wpływ wzrósł o ponad 540 spraw.

- Spośród pięciu Sądów Rejonowych, które znajdują się na terenie jurysdykcji tarnobrzeskiego okręgu, najwięcej pracy miało 15 sędziów z SR w Mielcu. Na jednego przypadało aż 829 spraw. Kolejni pod względem obciążenia byli sędziowie z SR w Stalowej Woli. Tu na jednego przypadało 709 spraw, w Nisku – 799 spraw, Tarnobrzegu – 770 i Kolbuszowej – 695 spraw. Liczby te dotyczą przy tym spraw załatwianych w wydziałach karnych, cywilnych, rodzinnych i nieletnich, wydziałach pracy bez spraw wieczystoksięgowych – wyjaśnia sędzia Grzegorz Zarzycki, wiceprezes SO w Tarnobrzegu.

Łącznie do wszystkich sądów rejonowych wpłynęło ponad 83 tysiące spraw. Wraz ze sprawami, które pozostały z roku 2011, wydano ponad 84 tysiące wyroków, a na obecny rok pozostało ponad 8 tysięcy spraw.

Czy po zmianach, które zlikwidowały dwa Sądy Rejonowe w Kolbuszowej i Nisku, mieszkańcy północnego Podkarpacia mają trudniejszy dostęp do wymiaru sprawiedliwości?

- Naszym zdaniem jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić – przyznaje Robert Pelewicz, prezes Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. – Naszym zdaniem pierwszego podsumowania będzie można dokonać na koniec pierwszego kwartału. Wydaje się jednak, że skoro biura podawcze, kasy oraz wszystkie dotychczasowe wydziały sądów rejonowych pozostały w obiektach, które obecnie są oddziałami zamiejscowymi Sadów Rejonowych w Mielcu i Stalowej woli to dla przeciętnego obywatela, który jest klientem sądów nic się nie pogorszyło. Co więcej prezesi dotychczasowych Sądów Rejonowych tak jak wcześniej, tak i teraz także rozstrzygają, więc na ich etatach nie ma oszczędności, które być może pojawiły się w sądach w innych częściach kraju, gdzie sędziowie funkcyjni nie rozstrzygali.

Analizując dane statystyczne, w Sądach Rejonowych okręgu tarnobrzeskiego, za okres 2012 roku, wynika, że średni czas trwania postępowania we wszystkich kategoriach spraw wyniósł 1,5 miesiąca, co w porównaniu nawet z sądami niemieckimi, do których często porównywany jest polski wymiar sprawiedliwości daje bardzo dobry wynik.

- Polskie sądy działające na dobrze rozumianej prowincji, z dala od metropolii mają bardzo dobre wyniki. Funkcjonują po prostu to, by służyć obywatelom  – dodaje prezes Pelewicz.

Małgorzata Rokoszewska

do “Wydają wyroki w półtora miesiąca”

  1. kierowca swiatowy

    tak zgadza sie ale jak dotyczy tych bidokow i za byle co skazywanych, wystarczy ze ktos kogos ma nieco wplywowego czy po urzedach czy politycznie czy policyjnie czy prawniczo rozprawy tocza sie latami, przedawniaja itd……….

  2. Franek

    Czysta statystyka, czyli fikcja. Ile w tych wyrokach jest spraw załatwionych w trybie nakazowym, bez przeprowadzania rozprawy, w zaciszu gabinetu Sędziego? Połowa? Sędzia otrzymuje akta, czyta je (lub nie) i godzi się na wnioskowany wymiar kary. Ot, całe postępowanie. Do tego maszynistka wypełnia stosowny druk, na zasadzie kopiuj – wklej i tyle. Gdy trzeba przeprowadzić postępowanie dowodowe to zaczynają się schody i sprawa trwa pól roku. Nie mówię o sprawach cywilnych bo tam najprostsze sprawy trwają rok i dłużej. Cała sprawność polskiej temidy, przy dwukrotnie wyższej ilości sędziów niż na zachodzie Europy.

  3. ROMAN

    NO ALE Z ARTYKUŁU NIE WYNIKA CZY NORMA UNIJNA JEST NA [+] CZY NA [-]

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.