Wydawać, wydawać, wydawać…

Nie ma to jak wydawać, a najlepiej nie swoje. Prezydent Tadeusz Ferenc opanował tę sztukę do perfekcji. Okrągła kładka i multimedialna fontanna – to tylko niektóre z niepotrzebnych i bezsensownych wydatków. Jednak prezydent, jak zresztą większość polityków, nie przejmuje się takimi wątpliwościami.

Przecież nie płaci z własnej kieszeni, a długi jaki zaciąga miasto pod jego rządami spłacać będzie nie on sam, ale my wszyscy. O tym, że coś nie jest w porządku świadczy to, iż dla spłaty jednych długów miasto zaciąga inne. Czy tak postępuje dobry gospodarz?

Tak jak nie da się zbyt długo żyć, notorycznie się zapożyczając, w skali gospodarstwa domowego, tak też nie da się na dłuższą metę funkcjonować w skali miasta czy państwa. Obecne wydarzenia w Europie pokazują to bardzo dobitnie. Pytanie brzmi: kiedy ta świadomość dotrze do rzeszowskiego ratusza?
Krzysztof Kuchta

do “Wydawać, wydawać, wydawać…”

  1. kolo

    Szkoda że Rzeszółw źle skończy i to nie długo,przykro że /ferenc tego nie rozumie, jego burżuje w ratuszu też, ale to się już nie długo skończy bo mam nadzieję że kolejnej kadencji nie wygra…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.