Wygoda kosztuje… 100 zł

Znaku zatrzymywania pojazdu przy supermarkecie na ul. Siemieńskiego trudno nie zauważyć. Niektórym się to jednak udaje. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Przy supermarkecie na ul. Siemieńskiego nie brakuje miejsc na parkingu, ale  wielu kierowców zostawia samochody przy chodniku.

Wystarczy chwila nieuwagi by tanie zakupy w supermarkecie przy ul. Siemieńskiego wyniosły o 100 zł więcej. Łatwo tam bowiem o pokusę pozostawienia samochodu na jezdni, tuż przy chodniku, obok przysklepowego parkingu, a czego zabrania postawiony znak zakazu. W ostatnich dniach policja wystawiła tam co najmniej kilkanaście mandatów na kwotę 100 zł.

Ukarani kierowcy mają pretensje. Ale czy są one uzasadnione?

– Wyszłam ze sklepu, gdzie w kilka minut zrobiłam zakupy za 10 zł, a gdy wróciłam policjanci ukarali mnie 100 zł mandatem. Do tej pory nigdy mnie coś takiego tutaj nie spotkało! – skarży się naszym dziennikarzom pani Anna. Podobnych zdarzeń w ostatnich kilku dniach było całkiem sporo. Niektórzy nasi czytelnicy podejrzewają, że policja upatrzyła sobie to miejsce, by seryjnie wlepiać mandaty.

Rzeczywiście kierowców którzy parkują w tym miejscu w niedozwolony sposób jest wielu i to pomimo wolnych miejsc na parkingu pod supermarketem. Policjanci mają co prawda prawo do pouczenia, ale również do ukarania mandatem. Czy możemy mieć zatem do nich pretensje, że w ten drugi sposób reagują na łamanie kodeksu drogowego?

Arkadiusz Rogowski

Oficer prasowy Komendanta Miejskiego w Rzeszowie Podkomisarz Adam Szeląg:

- Jest zakaz zatrzymywania i postoju, a kierowcy skarżą się, że dostają mandaty? To tak jakby złodziej się skarżył, że został ukarany za kradzież! Takie skargi są śmieszne. Zarządca drogi wystawił tam znak zakazu mając ku temu jakiś powód – my w to nie ingerujemy, ale egzekwujemy jego przestrzeganie. Za nieprawidłowe parkowanie jest przewidziany mandat karny, a dyskusja czy ktoś stał minutę czy pięć jest trudna do rozstrzygnięcia. To policjant na miejscu decyduje o sposobie postępowania, czy będzie to mandat czy pouczenie. Kierujący ma prawo odmówić przyjęcia mandatu, ale jest to równoznaczne ze skierowaniem sprawy do sądu grodzkiego. Na pewno na ul. Siemieńskiego nie były ani nie są kierowane specjalne patrole policji, ale możliwe, że w którymś dniu były rozlokowane tam rutynowe kontrole służb patrolowych, które mają po prostu reagować na popełniane wykroczenia. Problemy z parkowaniem w Rzeszowie na pewno istnieją, ale to nie powód do łamania przepisów drogowych i do akceptacji tego zjawiska przez policjantów. Można postawić pytanie dokąd ma sięgać nasza tolerancja? Policjanci muszą reagować, bo za chwilę zadzwoni ktoś kto mieszka w rejonie i poskarży się, że policjanci w ogóle nie reagują na łamanie przepisów. Czasem jesteśmy po prostu między młotem i kowadłem. Pamiętajmy – każdy zakaz zatrzymywania obowiązuje.”

do “Wygoda kosztuje… 100 zł”

  1. stach

    Teraz także obok WSK na ul żeglarskiej straż miejska nakłada na kierowców mandaty,a jak niema kierowcy to za wycieraczką zostawiają wezwanie.Ale gdzie mają parkować kierowcy idący do pracy.

  2. asior

    redaktorze cały problem w tym ze ten parking przy Biedronce jest bardzo mały i tam rzeczywiście w niektórych godzinach ciężko zaparkować, zresztą samochody stoją prawie na całej długości Siemieńskiego wiec ciekawa sprawa, że nagle zaczęło to policji przeszkadzać i postawili znak właśnie tam. A co do kościoła św Józefa to rzeczywiście przydałaby się tam policja w niedziele bo niektórzy okupują przystanki MPK i PKS a nawet jeden pas Lubelskiej a z drugiej strony wolne miejsca…

  3. ROMAN

    jest chyba 21 wiek- no to jak klient podjeżdzą do sklepu po zakupy to powinien mieć możliwość postawienia pojazdu tak czy nie w całej europie jak jest sklep to jest i parking- nasuwa się konkluzja kto dał pozwolenie na sklep nie przewidując potrzeby zrobienia parkingu- proste jak prawo cepa nie ?

  4. hirasawa

    ciekawe,czy policja równie energicznie wypisze mandaty kierowcom stawiającym auta przed kościołem sw.Józefa.W niedzielę przystanki i cały chodnik są oblegane w czasie każdej mszy,choć mają parking przy przychodni.Zapraszam odważnych policjantów po łatwy zarobek.

  5. Kierowca

    kierowcy niech mają pretenseje sami do siebie bo innym utrudniają zycie zwężenie drogi, wtargnięcie na jezdnie bo taki musi szybko odjechać itp.
    Karać
    A redakcji proponował bym też zająć się parkowaniem na ul. Sokoła po taki jeden z drugim zaparkuje poza strefą a korek później ciągnie się z jednej strony za UW a z drugiej pod pocztę jaki nie do balcerka
    Pozdrawiam

  6. PIO

    DOKŁADNIE JAK BY MOGLI TO BY DO SKLEPU WJECHALI MI ONI TAM ZAWSZE PRZESZKADZALI NIECH ICH WPIERDALAJĄ MANDATY CHAMOM

  7. Janek

    kierowcy maja pretensje???? tylko sie pytam do kogo i o co??? po hoj stoja tam te znaki matoły????

  8. Rod

    Co za chamstwo. Straż miejska i Policja szukają pieniędzy, od dawna auta są stawiane przy chodniku i do tej pory nikomu to nie przeszkadzało. Sam widziałem nie raz ja radiowóz nawet tam stawiali i szli po pączki do Biedrony. Skąd ta nagła zmiana?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.