Wygrana po 17 latach. ZDJĘCIA

Piłkarze Siarki (zielono- żółto-czarne stroje) byli o wiele bardziej zdeterminowani w piątkowym meczu i zasłużenie wywieźli z Mielca komplet punktów. Fot. Wit Hadło

III LIGA. STAL MIELEC – SIARKA TARNOBRZEG. Mielczanie przegrali pierwszy w tej rundzie mecz przed własną publicznością. Zwycięski test Siarki przed środowym hitem rundy z Avią Świdnik

ZOBACZ ZDJĘCIA

Na inaugurację 27. kolejki, Siarka wygrała w piątek ze Stalą 1-0. Była to pierwsze zwycięstwo tarnobrzeskiej drużyny w Mielcu od 17 lat. Dzięki zdobytym trzem punktom, podopieczni Michała Szymczaka nadal liczą się w grze o awans do II ligi.

Dla gości był to kolejny mecz z gatunku być albo nie być w walce o awans. Nic więc dziwnego, że to Siarka od pierwszych minut przejawiała o wiele więcej ochoty do gry. Taki stan rzeczy bardzo szybko przyniósł efekt w postaci gola. Już w 10. min na listę strzelców wpisał się Jakub Zabłocki, który wykorzystał precyzyjne podanie Jakuba Łuczakowskiego i strzałem w długi róg nie dał szans Wojciechowi Danielowi.

Goście, prowadząc 1-0 ani myśleli bronić wyniku i nadal często gościli pod bramką Stali. Tego samego nie da powiedzieć się o gospodarzach, którzy mieli duże problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych, w głównej mierze koncentrowali się na rozbijaniu ataków rywali. Kwadrans przed przerwą z pomocą przyszedł im słupek, w który trafiła piłka po uderzeniu Daniela Beszczyńskiego, a tuż przed gwizdkiem oznajmiającym koniec pierwszej połowy, gospodarzy od utraty drugiej bramki uratował Daniel, który wygrał pojedynek oko w oko ze strzelcem pierwszego gola.

Po zmianie stron wprawdzie więcej przy piłce byli gospodarz, ale to przyjezdni po szybkich kontratakach stwarzali o wiele groźniejsze okazje. Na szczęście Stali, a nieszczęście Siarki, zawodnicy gości mieli w piątkowe popołudnie wyjątkowo rozregulowane celowniki. Dogodne okazje do podwyższenia prowadzenia zmarnowali m.in. Kabata i Beszczyński, i z upływem czasu siarkowcy coraz bardziej skupiali swoje działania na obronie skromnego zwycięstwa. Mielczanie nie byli jednak w stanie tego wykorzystać, bowiem przez cały mecz praktycznie nie stworzyli ani jednej okazji bramkowej, a najbliższej pokonania Ćwiczaka był Sebastian Ryguła, który z kilku metrów i ostrego kąta nie zdołał oddać dobrego strzału. Jakby tego było mało, miejscowi kończyli mecz w dziesiątkę, bowiem boisko po jednym ze starć z rywalem musiał opuścić Mariusz Cichosz (złamany nos i wybite zęby).

STAL Mielec    0
SIARKA Tarnobrzeg    1
(0-1)
0-1 Zabłocki (10.)

STAL: Daniel – Kardyś, Kiciński, Cichosz, Pydych (55. Marek), Buczyński (52. Kołodziej), Jędryka (60. Skała), Kościelny, Łętocha, Pruchnik (75. Skóra), Ryguła.
SIARKA: Ćwiczak – Łuczakowski, Jakubiec, Beszczyński, Jakubowski, Madeja (52. Kabata), Hynowski, Kuranty, Kwieciński (72. Zalewski), Korzępa (69. Lipiec), Zabłocki (87 Wolan).

Sędziował Witold Kwaśny (Sędziszów Młp.). Żółte kartki: Cichoń, Marek oraz Łuczakowski. Widzów 250.

mj, wit

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.