Wyjdziesz do znajomych, zapłacisz 500 zł mandatu

Polacy muszą się liczyć z nowymi obostrzeniami. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, KRAJ. Czy po wprowadzeniu nowych zakazów, spacery i bieganie będą dozwolone?

Rząd bierze się na poważnie za ograniczanie przemieszczania się obywateli. Będzie więcej kontroli na ulicach. Bezcelowe przebywanie w parku nie wchodzi w grę. Wyjścia do znajomych i gromadzenie się w grupach większych niż dwuosobowe może skończyć się przyznaniem 500 zł mandatu.

Zgodnie z obowiązującymi od wtorku obostrzeniami rządu, ograniczone do absolutnego minimum zostało wychodzenie z domu. Wyjątek stanowią wizyty u lekarza, w aptece, wyprowadzanie psa czy zakupy żywnościowe. Najpoważniejszym ograniczeniem jest zakaz poruszania się w przestrzeni publicznej w grupach większych niż dwie osoby. Nieprzestrzeganie tego nakazu grozi mandatem wynoszącym do 5 tys. zł. – Nie spodziewajmy się, że teraz będziemy legitymowani na ulicy i pytani, czy idziemy do pracy, czy nie, bo wierzymy też w odpowiedzialność obywateli – podkreślił w TVN24 Piotr Müller, rzecznik rządu. Obostrzenia mają pierwotnie potrwać do 11 kwietnia.

Dodatkowe patrole spoczywają „na barkach” funkcjonariuszy policji. Nowe restrykcje są w dużej mierze nieprecyzyjne i za ogólne. Zapowiada się bieganie za obywatelami? – Nie będzie przecież tak, że policja będzie biegła za każdym, kto wyjdzie na spacer. Głównym celem ograniczeń jest wykluczenie sytuacji, w których ludzie gromadzą się w większych grupach, na przykład gdzieś na bulwarach czy na grillu – mówił w rozmowie z dziennikarzem Onetu Müller.

Policję w działaniach ma wspierać wojsko, a w zasadzie Wojsko Obrony Terytorialnej, wspomagające także strażników granicznych. Niemniej jednak WOT nie przyzna nam mandatu, gdyż nie ma odpowiednich uprawnień. Dodajmy, że mandaty może wręczać Żandarmeria Wojskowa, która nie jest zaangażowana w akcję, zatem kontrole osób objętych kwarantanną dokonywane są przez jednego policjanta i jednego żołnierza OT. Nieprzestrzeganie zasad kwarantanny może prowadzić do otrzymania 5 tys. zł kary.

Wiemy również, że policja w głównej mierze ma się skupić na kontrolach ludzi przebywających na świeżym powietrzu oraz na kontrolowaniu komunikacji miejskiej. – Skupimy się przede wszystkim na większych grupach młodych ludzi na powietrzu, a także na kontrolowaniu środków transportu miejskiego – wyjaśniał na antenie RMF FM komendant główny policji Jarosław Szymczyk. Podstawą prawną wprowadzonych ograniczeń jest ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. 500-złotowe mandaty za nierespektowanie zakazu gromadzeń będą wystawiane w oparciu o art. 54 kodeksu wykroczeń.

Czy komunikacja miejska będzie funkcjonować normalnie?
Środek publicznego transportu może przewozić w tym samym czasie nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących. A więc jeśli miejsc siedzących jest w danym pojeździe 70, to na jego pokładzie może być jednocześnie maksymalnie 35 osób.

Czy przez wprowadzone ograniczenie będę mógł uczestniczyć w nabożeństwie w kościele?
Ograniczenia w przemieszczaniu się nie dotyczą osób, które chcą uczestniczyć w sprawowaniu kultu religijnego. Wprowadzono jednak nowe zasady – na danym terenie lub w danym obiekcie może znajdować się zarówno wewnątrz i na zewnątrz pomieszczeń nie więcej niż 5 osób (wyłączając z tego osoby sprawujące posługę).

Wyjście na spacer do parku lub lasu oraz wyjście z dziećmi na plac zabaw jest możliwe?
Przepisy odnoszą się do niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć spacer czy wyjście do lasu, ale z zachowaniem ograniczeń odległości oraz limitu przemieszczających się osób (maksymalnie dwie osoby, z wyłączeniem rodzin). Wyjście na plac zabaw jest niemożliwe.

Czy rolnicy mogą pracować?
Tak. Ograniczenie w przemieszczaniu się nie dotyczy prowadzenia działalności rolniczej, wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej i prac w gospodarstwie rolnym, a także zakupów towarów i usług związanych z tymi aktywnościami (np. zakup nawozów sztucznych przez rolników, czy zakup towarów do sklepu spożywczego prowadzonego przez indywidualnego przedsiębiorcę).

Jedzenie na wynos i na dowóz wciąż obowiązuje?
Tak, restauracje nadal będą mogły prowadzić tego typu usługi.

Czy w trakcie jazdy samochodem potrzebuję zaświadczenia od pracodawcy, że dojeżdżam do pracy?
Nie. W przypadku ewentualnej kontroli należy poinformować funkcjonariuszy o celu podróży – czy jadę do pracy, czy wracam z niej, a także miejscu wykonywania obowiązków zawodowych.

Czy mogę biegać?
Przepisy pozwalają wychodzić z domu m.in. w celu realizacji niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć np. jednorazowe wyjście w celach sportowych. Należy jednak pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości od innych oraz o tym, że powinniśmy uprawiać sport w grupie maksymalnie dwuosobowej (nie dotyczy to jednak rodzin).

Wizyty towarzyskie u znajomych wchodzą w grę?
Wizyty towarzyskie są zabronione. Dopuszczalne są jedynie wizyty, które uwzględniają pomoc osobom starszym lub objętym kwarantanną.

Dojazd na stacje pali i tankowanie jest możliwe?
Tak, gdyż może to dotyczyć niezbędnych spraw życia codziennego.

Grill z rodziną na prywatnej posesji?
Tak, jednak policja ma prawo zwrócić nam uwagę, że to nie jest odpowiedni czas na taką rozrywkę.

Rafał Bolanowski

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
hijenatommrówkazenonBolek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tom
Gość
tom

Przecież tu nie chodzi o to, aby policja miała się czepiać. Najlepiej pewnie byłoby jakby całkiem odpuściła te przepisy bo rząd „bierze naród za gebę”. Gratuluje

zenon
Gość
zenon

Władza bierze naród za mordę, a naród się cieszy. Żałosny ten naród.

mrówka
Gość
mrówka

Władza to Królowa mrówek a my musimy robić to co każą i tak musi być i morda w kubeł i uszami klaskać !

Audio
Gość
Audio

Bzdury i pierdoły, normalnie można chodzić po ulicach, żadnej policji nie ma i nie będzie bo zajęci są kontrolą kwarantanny, zresztą zawsze można iść na spacer i policja może nam naskoczyć. Napisz redaktorze o lekarzu włoskim który napisał, że ten cały koronawirus to jedna wielka manipulacja obliczona na wywołanie światowego kryzysu bo ludzie we Włoszech umierali i umierać będą (statystycznie ponad 3 tyś dziennie), teraz jest wygodnie zawalić na koronawirusa a zapalenie płuc ma większą śmiertelność!

vlog11
Gość
vlog11

Głupcze w necie można zobaczyć włoską tv, portale włoskie… nie zachęcałbyś do wychodzenia z domu gdybyś widział w pustych kościołach po 30-40 trumien bez rodzin z 1 księdzem który msze żałobne publikuje online. We Włoszech jeszcze tydzień temu podobnie bagatelizowano problem.

Audio
Gość
Audio

Cytat z biotechnologia.pl: https://biotechnologia.pl/biotechnologi … o3oZ9e1BbE Zacytuję tylko Przypadek Włoch: „Ogólna liczba zgonów we Włoszech w 2020 roku, do 21 marca włącznie, wynosi 135 589. Jeśli podzielimy liczbę zgonów przez 81 dni, które upłynęły od 1 stycznia, daje nam to 1 674 zgony dziennie, 50 218 miesięcznie. W 2018 roku w miesiącu umierało średnio 52 tys. osób. Średnia miesięczna w 2020 roku to tylko 50 tys. (i to w trakcie pandemii). Zastanawia brak informacji w mediach o liczbie zgonów na inne choroby i z przyczyn naturalnych. Można więc odnieść wrażenie, że Włosi przestali umierać na inne choroby i z przyczyn… Czytaj więcej »

Bolek
Gość
Bolek

Materiał o którym piszesz pochodzi sprzed wybuchu epidemii we Włoszech. Już dawno zostało to wyjaśnione. Ośmieszasz się takimi fake newsami.

hijena
Gość
hijena

najwieksza zachorowalność jest we Wloszech.Dlaczego?Włosi to największe brudasy.Oficjalne statystki podają o najnizszym zużyciu mydła w tym kraju w skali Europy,na rzecz dezodorantów i innych pachnideł.Tą tendencje zauważa się ostatnio też w polskich autobusach w okresie kanikuły i nie tylko