Wykorzystać swoją szansę

Szczypiornistów Stali w starciu z Nielbą interesuje tylko wygrana. Fot. Wit Hadło

PIŁKA RĘCZNA. SUPERLIGA MĘŻCZYZN. Stal zaczyna liczyć punkty. W sobotę gra z rywalem walczącym o udział w play-offach.

Szczypiorniści Stali, po ostatniej wygranej z Zagłębiem Lubin, awansowali na trzecią pozycję w tabeli i tej lokaty, nie chcieliby oddawać już do końca sezonu. Jest na to spora szansa, ale nasz zespół musi regularnie punktować przede wszystkim na własnym terenie. W najbliższą sobotę do Mielca przyjedzie Nielba i raczej nie powinna na wiele tutaj liczyć.

Liga zaczyna wkraczać w decydującą fazę i teraz każdy zespół liczy już punkty. Pierwsze dwie pozycje zajmowane przez Vive Kielce i Wisłę Płock, są poza zasięgiem, dlatego pozostałym zespołom pozostaje walka o trzecią pozycję, która w fazie play off, może się okazać decydująca w rywalizacji o medale. Tę obecnie zajmuje nasz zespół, który musi co kolejkę odpierać ataki przede wszystkim MMTS Kwidzyn i Azotów Puławy. – Mamy teoretycznie dobry układ do tego, żeby zająć trzecie miejsce po zasadniczej części rozgrywek. Dlatego trzeba pomóc szczęściu i go wykorzystać. Musimy punktować przede wszystkim we własnej hali, a takie pojedynki jak ten z Nielbą, mamy obowiązek wygrywać, jeśli marzymy o obronie zajmowanej pozycji – uważa trener Ryszard Skutnik.

Zespół z Wągrowca, choć niżej notowany od Stali, też ma o co walczyć. Nielba zajmuje bowiem obecnie ósmą lokatę, ostatnią gwarantującą udział w play-offach. – Jedziemy do Mielca w bojowych nastrojach. Na pewno będzie się nam niezwykle ciężko grało ze Stalą. Musimy jednak gdzieś zdobyć cenne punkty. Mielczanie, są mocni na własnym parkiecie. Sądzę, że o wyniku zadecyduje dyspozycja dnia – ocenia Przemysław Krajewski, skrzydłowy Nielby.

Goście przyjadą do Mielca osłabieni brakiem Aloszy Szyczkowa.  – Ostatnio gnębią nas trochę te kontuzje. Sam wciąż odczuwam skutki urazu palca, którego nabawiłem się podczas grudniowego zgrupowania drugiej reprezentacji Polski. Kontuzja była bolesna i nie mogłem prostować palca. Teraz czuję się znacznie lepiej. Troszkę odczuwam jeszcze ból, staram się jednak o nim nie myśleć, bo trzeba walczyć o kolejne punkty – przyznaje skrzydłowy MKS-u.

STAL – NIELBA
SOBOTA, godz. 18

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.