Wykorzystać swoje 5 minut

Kibice Stali wierzą w swoją drużynę: kupili już 800 karnetów na mecze w rundzie wiosennej. Fot. Bogdan Myśliwiec

Kibice Stali wierzą w swoją drużynę: kupili już 800 karnetów na mecze w rundzie wiosennej. Fot. Bogdan Myśliwiec

NICE I LIGA. Andreja Prokić i Leandro czekają na polskie paszporty. Gdy je otrzymają, trener Zbigniew Smółka będzie miał komfortową sytuację.

Stal Mielec sprzedała już 800 karnetów na rundę rewanżową, a szefowie klubu zapowiadają wzmocnienia i chcą, by miasto zainwestowało w system podgrzewania murawy. – Czujemy, że to jest nasze pięć minut i zamierzamy je wykorzystać – podkreśla Jacek Orłowski, prezes 5.drużyny półmetka.

Przed biało-niebieskimi najważniejsze pół roku. Piłkarze Zbigniewa Smółki do miejsca gwarantującego awans tracą zaledwie 3 punkty, do lidera – cztery. Wiosną czeka ich 7 meczów u siebie i 8 na wyjeździe, mobilizacja w klubie i wśród kibiców jest ogromna. Stal prowadzi sprawną politykę informacyjną i marketingową, ostatnie hasło promocyjne nawołuje do sprzedaży 1939 karnetów (to rok powstania klubu), co przełoży się na wyższy budżet i pozwoli przeprowadzić ciekawe transfery. Fani też czują, że zbliża się historyczna chwila, już teraz kupili 800 karnetów. Niewykluczone, że wiosną znów obejrzą w akcji swojego ulubieńca Andreję Prokica.

Chcą być Polakami
Jak wiadomo, Serb podpisał obowiązujący od 1 lipca trzyletni kontrakt ze Stalą, ale szefowie klubu chcieliby sprowadzić zawodnika już tej zimy. – Jednak musimy działać dyskretnie, z wyczuciem – zaznacza Jacek Orłowski. – Katowiczanie są w trudnej sytuacji: mają piłkarza jeszcze przez pół roku, płacą mu niemałą pensję, ale przecież on myślami może być już gdzie indziej. Najprostsze rozwiązanie polega na tym, żebyśmy zapłacili kwotę odstępnego zapisaną w kontrakcie. Szkopuł w tym, że to dużo za dużo jak na nasze możliwości. Mamy nadzieję, że w drodze negocjacji uda się zbić cenę, możemy też Andreję wypożyczyć. Jest kilka opcji, jeśli obie strony będą chciały rozmawiać, to niewykluczone, że ulubieniec trybun już wiosną pomoże nam w walce o awans.

Jeśli nawet uda się sprowadzić Prokica, do rozwiązanie pozostaje problem „narodowościowy”. Otóż, przepis PZPN określa, iż na boisku może przebywać tylko jeden piłkarz spoza Unii Europejskiej. Trenerzy GKS-u Katowice musieli wybierać między Bośniakiem Arminem Cerimagicem a Serbem Prokicem. W Mielcu opoką defensywy jest Brazylijczyk Leandro. Obaj zawodnicy od dawna starają się jednak o polski paszport i jak się dowiedzieliśmy, już wkrótce mogą zostać obywatelami RP. Jest zatem szansa, że trener Smółka nie będzie zmuszony do dokonywania trudnych wyborów.

Czy Stal szykuje jeszcze inne głośne transfery? Choć prezes Orłowski tego nie potwierdził, z naszych informacji wynika, iż Prokić nie musi być jedynym piłkarzem, który wróci do Mielca. – Powiem tak: wzmocnienia będą, lecz do żadnej rewolucji kadrowej nie dojdzie. Ciągle pilnujemy budżetu, płacimy mniej niż inni, ale za to w terminie – mówi Orłowski.

Czy znajdzie się kasa na podgrzewaną murawę?
Dziś powinniśmy się dowiedzieć, czy Radosław Majecki wyleci z Legią na Florydę. – Dodatkowy obóz i seria gier kontrolnych mu nie zaszkodzi. Czy nie obawiam się, że Radek już teraz zostanie w Warszawie? Raczej nie. Młody, utalentowany bramkarz powinien grać, będąc drugim i grzejąc ławę, nie rozwinie się. Mamy dżentelmeńską umowę z Legią i intuicja podpowiada mi, że Majecki wiosną też nam pomoże – odpowiada szef Stali.

Drugim najczęściej chwalonym zawodnikiem był Mateusz Cholewiak. Kapitan mielczan i dobry duch drużyny, zdobywca 7 goli. Skrzydłowym (bądź napastnikiem) zainteresowało się ponoć kilka klubów ekstraklasy. – Dużo spekulacji, żadnych konkretów – tak o medialnej wrzawie wokół Cholewiaka mówi prezes Orłowski. – Mateusz doskonale wie, ile jest wart. Pojmuje również, że zmiana klubu to ryzyko, a przecież u nas ma niepodważalną pozycję.

Stal prowadzi rozsądną politykę transferową i myśli o przyszłości. Dlatego w najbliższym czasie mieleccy radni otrzymają do zaakceptowania projekt inwestycji w system podgrzewania murawy, niezbędny do otrzymania licencji na grę w ekstraklasie. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na ok. 1,5 mln zł.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.