Wymarzona obwodnica Mielca

MIELEC. Stało się. Marszałek Podkarpacia zgłosił mielecki projekt do programu unijnego.

- Stoczyliśmy zwycięski bój o zapisanie projektu naszej obwodnicy w Programie Rozwoju Polski Wschodniej. Co prawda nasz wniosek jest na liście rezerwowej, ale jako jeden z niewielu ma kompletną dokumentację, a więc ma spore szanse na realizację – przekazuje Zdzisław Nowakowski, szef sejmikowej Komisji Rozwoju Regionalnego.

To, że budowa mieleckiej obwodnicy znajdzie się w rządowo-unijnym programie nie było wcale takie pewne. To zarząd województwa decydował, czy złożyć stosowny wniosek do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, czy też nie.

Chodorowski już rozmawiał z Bieńkowską

Siła nacisku tercetu mielczan w sejmiku – Zdzisława Nowakowskiego (PO), Jana Tarapaty (PSL) i Fryderyka Kapinosa (PiS) – była jednak tak silna, że marszałek nie miał innego wyjścia, jak zgłosić obwodnicę do PRPW. – Jeżeli nadal będziemy angażować się w tę sprawę, ale już w Warszawie, to niewykluczone, że w ciągu najbliższych lat za pieniądze unijne i wojewódzkie ruszą prace przy budowie tej obwodnicy – zaznacza Nowakowski.

W Warszawie tematu „pilnować” powinno trio mieleckich parlamentarzystów: senator Władysław Ortyl (PiS) oraz posłowie Krystyna Skowrońska (PO) i Krzysztof Popiołek. W rozmowie z Super Nowościami prezydent Janusz Chodorowski przyznał, że o obwodnicy już rozmawiał z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską. A więc musi być dobrze?

Wszystko przygotowane, nic tylko budować

Trasa najbardziej pożądanego traktu w Mielcu rozpoczyna się na ul. Rzochowskiej (w kierunku Dębicy), krzyżuje się z ul. Wolności, potem z drogą w kierunku Szydłowca, a potem łączy się z traktem w kierunku Nagnajowa na terenie gminy Tuszów Narodowy, gdzie łączyć się będzie z nową drogą w kierunku Kielc. Koszt przedsięwzięcia to ok. 200 mln zł.

Nie byłaby to co prawda droga ekspresowa, ale miałaby już nowoczesne rozwiązania, jak np. drogi serwisowe i wiadukty nad drogami do Nagnajowa i Dębicy. Oprócz pełnej dokumentacji, obwodnica ma pozwolenie na budowę. A tereny, przez które ma przebiegać, są już wykupione i przekazane przyszłemu zarządcy – samorządowi województwa.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.