Wynik lepszy niż gra

Fot. Bogdan Myśliwiec

TAURON BASKET LIGA. – To był bardzo ważny mecz. Zespoły z dołu tabeli wygrywają z lepszymi i przegrana postawiłaby nas w trudnej sytuacji. Być może to też spowodowało paraliż. Nie mówiliśmy o tym, ale widocznie chłopcy zdawali sobie z tego sprawę – mówił po meczu z AZS Politechniką, trener Dariusz Szczubiał.

Mimo zwycięstwa szkoleniowiec gospodarzy nie był zadowolony z postawy swojego zespołu, a szczególnie z liczby popełnionych strat. – Chwała Corbettowi, że przełamał strach w drugiej połowie w rzucaniu za trzy punkty. W zawodowej lidze nie można popełniać tylu strat. To właściwie 20 nieoddanych rzutów. Można sobie pozwolić na góra 10 strat. Cieszę się jednak, że wygraliśmy – mówi Szczubiał.

Skuteczny jubilat
W ekipie Siarki z bardzo dobrej strony zaprezentował się Przemysław Karnowski, który dwa dni wcześniej obchodził 18 urodziny. – W pierwszej połowie byliśmy bardzo zestresowani. Nie wiem, z czego to wynikało. W drugiej natomiast nasza gra była niezła. Wyszliśmy skoncentrowani i to zaprocentowało – stwierdził środkowy “Jeziorowców” Przemysław Karnowski, który dwa dni wcześniej obchodził 18. Urodziny, a kibice po meczu odśpiewali mu tradycyjne „Sto lat”. – Chciałbym podziękować kibicom za życzenia. Atmosfera podczas meczu była fantastyczna. Mam nadzieję, że będzie to takie zwycięstwo na przełamanie – dodał zadowolony Karnowski.

Zabrakło koncentracji
Znacznie gorsze humory panowały w ekipie z Warszawy. – W moim odczuciu zabrakło nam koncentracji – mówi środkowy AZS Politechniki, Marcin Kolowca. – Do tego zespół gospodarzy był dobrze dysponowany w rzutach za trzy punkty. To wszystko pozwoliło nad wygraną. Zagraliśmy słabo w drugiej połowie. Zabrakło też skuteczności. Mam nadzieję, że po takich meczach jak z Siarką będziemy lepiej skoncentrowani na drugiej połowie i nauczymy się wygrywać pojedynki – mówi Kołowca, a Piotr Pamuła dodaje. – Mieliśmy już jeden punkt straty. Potem gospodarze odskoczyli, próbowaliśmy ratować się faulami, ale gracze Siarki trafiali i nie udało nam się wygrać.

SIARKA JEZIORO Tarnobrzeg    89
AZS POLITECHNIKA    83
(12:19, 24:20, 27:16, 26:26)

Siarka: Corbett 24 (5×3), Karnowski 17, Tiller 13 (1×3), Piechowicz 12, Barycz 11 (2×3), Miller 10, Doaks 2, Rabka 0, Wyka 0.
AZS Politechnika: Ponitka 22, Karwowski 13 (1×3), Kolowca 10, Mokros 9, Pamuła 8 (2×3), Michalak 7 (1×3), Wilczek 6, Pełka 5, Popiołek 3.

rm

SPOTKANIE NIEDZIELNE

Koncert Jeziorowców

W niedzielnym pojedynku w Łodzi koszykarze Siarki nie mieli większych problemów z pokonaniem ŁKS. Od samego początku warunki gry dyktowali podopieczni trenera Dariusza Szczubiała.

Losy meczu rozstrzygnęły się już praktycznie w pierwszych dwudziestu minutach. Konsekwentnie grający koszykarze z Tarnobrzega raz za razem, punktowali przeciwnika. Skuteczna gra w obronie i szybkie kontry robiły swoje i przewaga „Jeziorowców” sukcesywnie rosła. Do przerwy nasz zespół miał 22 „oczka” zapasu (54:32). W pierwszych dwóch kwartach motorem napędowym w ekipie trenera Szczubiała byli LaMarshall Corbett 14 pkt i Wojciech Barycz 9 pkt.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal zdecydowanie dominowali goście, których przewaga sukcesywnie nadal rosła. Po wolnych Millera Siarka prowadziła 76:47, a po trójce ww. Amerykanina na samym początku IV kwarty przewaga tarnobrzeżan wynosiła już 32 pkt (79:47). W końcówce gospodarze wykorzystali rozluźnienie rywala i zniwelowali nieco rozmiary i tak bardzo wysokiej porażki.

ŁKS Łódź    70
Siarka Jezioro Tarnobrzeg    94
(20:30, 12:24, 15:22, 23:18)

ŁKS: Szczepaniak 10 (1×3), Holmes 3 (1×3), Sulima 14, Mallet 2, Archibeque 13 oraz Krajewski 8 (1×3), Kalinowski 6, Kenig 14 (2×3), Trepka 0, Bartosiewicz 0, Kuczmera 0.
SIARKA: Miller 18 (2×3), Piechowicz 5, Barycz 11 (3×3), Corbett 24 (4×3), Doaks 6 oraz Rabka 3, Wyka 6 (1×3), Karnowski 8, Tiller 11, Pyszniak 0, Aniszewski 2.

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.