Wypełnianie szpitalnych pustostanów

Nowy oddział chirurgii naczyniowej będzie naturalnym uzupełnieniem dobrze funkcjonującej w stalowowolskim szpitalu kardiochirurgii. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Pacjentowi jest obojętne, kto go leczy, byleby to robił dobrze. Szpital, nie mając własnych pieniędzy, znalazł firmę, która zbuduje nowy oddział od podstaw.

Jeżeli wszystko pójdzie po myśli dyrekcji Powiatowego Szpitala Specjalistycznego, już za rok pacjenci po udarach nie będą musieli być przewożeni do innych placówek na zabiegi z chirurgii naczyniowej. Własna „naczyniówka” to wyzwanie dla powiatowej lecznicy, ale całkiem realne. Wbrew pozorom, czasu pozostało niewiele, bo na wrzesień wszystko musi być gotowe, a na razie szpital ma tylko gołe ściany, które zostały jednak przygotowane pod nowy oddział, tyle że na jego wyposażenie szpitalowi zabrakło pieniędzy.

Kilka lat temu w szpitalu przy ul. Staszica został zbudowany nowoczesny gmach. Budowany był głównie pod kardiologię i faktycznie jedno z jego pięter zajął drugi oddział kardiologiczny. Prawie cały parter zajęła komora hiperbaryczna z pracowniami z nią współpracującymi. Zostało jednak sporo wolnej przestrzeni. Szpitalowi po prostu zabrakło sił medycznych i pieniędzy na zapełnienie gmachu.

Najpierw pracownia radiologii zabiegowej
Po kilku latach zmagań z własnymi ambicjami, szpital chce pójść na współpracę z firmą zewnętrzną. Na razie nie chce zdradzić o jaką firmę chodzi, ale jest ona gotowa pomóc lecznicy w utworzeniu oddziału chirurgii naczyniowej. Taki oddział zamknąłby leczenie kardiochirurgiczne, chociażby  przez wprowadzenie zabiegu ablacji do leczenia zaburzeń rytmu serca, który teraz wykonywany jest w innych lecznicach. Krótko mówiąc, oddział chirurgii naczyniowej jest w stalowowolskim szpitalu potrzebny, a teraz zaczął być realny.

- Współpracująca z nami firma wybuduje podstawy do utworzenia oddziału chirurgii naczyniowej – mówi Roman Ryznar, p.o. dyrektora szpitala. – W pierwszym etapie będzie to pracownia radiologii zabiegowej, na bazie której będzie z czasem budowany pełny oddział. Firma zewnętrzna będzie dzierżawić powierzchnię i wyposaży ją, a szpital będzie właścicielem kontraktu z NFZ.

Rozmowy biznesowe szpitala z firmą, która będzie budować podwaliny nowego oddziału, objęte są tajemnicą. Nie jest nią tylko kwota, jaka co miesiąc będzie wpływać na konto szpitala z tytułu dzierżawy. Mowa jest o 15. tys. zł. Mowa jest też o tym, że dzierżawcą będzie firma spod Wawelu.

Do września czasu niewiele
Pracownia, która ma zapoczątkować nowy oddział, powstanie na pustym IV piętrze nowego pawilonu zabiegowego. W szybkim tempie będzie tam budowana sala hybrydowa do zabiegów, przy której będzie kilka łóżek intensywnej terapii. Żeby pracownia radiologii zabiegowej mogła ruszyć z początkiem przyszłego roku, wszystko, łącznie z wyposażeniem i wszelkimi umowami z lekarzami, musi być gotowe na wrzesień. Wtedy szpital będzie zabiegał o kontrakt z NFZ. Pierwszy krok został już zrobiony. Radni powiatu wyrazili zgodę na wydzierżawienie powierzchni szpitala.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.