Wypłaty z poślizgiem w krośnieńskim PKS

Kierowcy krośnieńskiego PKS skarżą się, że pomimo iż od kilku tygodni spółka ma nowego właściciela, to nadal otrzymują pensje z poślizgiem. Fot. Wioletta Zuzak
Kierowcy krośnieńskiego PKS skarżą się, że pomimo iż od kilku tygodni spółka ma nowego właściciela, to nadal otrzymują pensje z poślizgiem. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Prezes przedsiębiorstwa obiecał, że podejmie działania mające na celu rozwiązanie tego problemu.

Kierowcy krośnieńskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej narzekają, że już od dłuższego czasu dostają pensje nawet z dwumiesięcznym opóźnieniem. Liczą, że to się zmieni, bo od kilku tygodni firma ma nowego właściciela.

– Pan prezes chwali się, że na krośnieńskim dworcu powstanie Centrum Komunikacyjne, a tymczasem pracownicy spółki nadal nie dostają pensji w terminie – żali się  żona kierowcy zatrudnionego w PKS Krosno (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Czytelniczka SN: – Dlaczego mój mąż nie otrzymuje pieniędzy na czas?
– Z tego co wiem, to pracodawca załodze zalega z poborami za sierpień i wrzesień. Ludzie są z tego powodu bardzo niezadowoleni. Jest im naprawdę ciężko – mówi Czytelniczka Super Nowości. – Cieszy, że nowy właściciel podejmuje działania mające na celu rozwój przedsiębiorstwa. Jednak wydaje mi się, że jeżeli pan prezes chce zatrudniać kolejnych kierowców, to tym bardziej powinien możliwie jak najszybciej problem z wynagrodzeniami dla pracowników rozwiązać – dopowiada mieszkanka Krosna.

Prezes PKS Krosno: – To nie jest sprawa, którą można załatwić od razu
– Plan rozwoju dla spółki na najbliższe dwa lata faktycznie zakłada utworzenie na dworcu w Krośnie Centrum Komunikacyjnego. A utworzenie takiego Centrum przyniesie wszystkim korzyści. Po pierwsze, zwiększy dochody, a po drugie, pasażerowie nie będą musieli zastanawiać się, z którego konkretnie miejsca odjeżdża dany środek transportu. Wszyscy przewoźnicy zostaną bowiem skupieni w jednym miejscu (wszystkie środki transportu, na czele z busami i autobusami, będą miały możliwość korzystania z dworca) – mówi Piotr Masłowski, prezes krośnieńskiego PKS.

– Szukamy pozyskania dodatkowych środków finansowych, jednak potrzeba czasu, aby spółka zaczęła zarabiać tyle, aby możliwe było wypłacanie pensji załodze w terminie – mówi. – Problem dotyczący wypłat wynagrodzeń utrzymuje się już od kilkunastu miesięcy i trudno z dnia na dzień go rozwiązać, zwłaszcza że wpływy do spółki nie są wysokie – zwraca uwagę prezes Masłowski. – Jeśli chodzi o zaległe wynagrodzenia za sierpień, to myślę, że najpóźniej za półtora tygodnia pracownicy te pieniądze otrzymają – dodaje prezes.

Wioletta Zuzak

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Karol
Karol
7 lat temu

Z tym taborem to do dyspozytora, który moim zdaniem powinien juz dawno wylecieć z pracy. On wysyła takie wozy kiedy na zajezdni stoja fajne zadbane wozy dobra morze są zepsute ale jesli mechanicy naprawiaja jeden autobus 3 miesiace tak jest np z H10 2T79 to tych mechaników troche podgonic. Moja dobre autobusy to tłukom takimi dziadami. Moim zdaniem wiele autobusów jezdzi na złych trasach i nalezy trooche pomyslec i dac je na odpowiednie trasy.

Grzesiek
Grzesiek
7 lat temu

Co ten nieszczęsny prezes bredzi!!! Centrum komunikacyjne w planie na dwa lata? Krosnienskie kłamstwo!!! Wlasciciel to odtrabil już od 01. 11. 2013!!!

Nawiasem wowiac, boje się jezdzic tym skandalicznym taborem. Jak to jest mozlie, ze kurs do Lubatowej obsluguja te jeszcze w miare nowe dalekobieżne Autosany!!!??? Który to kretyn odpowiada za tabor!!!???