Wyprzedaż rocznika 2010

Początek roku to tradycyjnie już w motoryzacji czas wyprzedaży starego rocznika. Jeśli zamierzamy kupić nowy samochód, warto zainteresować się tą ofertą, gdyż można zaoszczędzić naprawdę dużo pieniędzy.

Z każdym rokiem zainteresowanie wyprzedażą starego rocznika jest coraz większe. Powodem takiego zainteresowania jest głównie ciekawa oferta cenowa. Na początku roku importerzy oferują nowe samochody o kilka, a nawet kilkadziesiąt tys. zł taniej niż jeszcze kilka tygodni temu. Dla wielu klientów jest to prawdziwa okazja i można wręcz zauważyć, że pewna grupa kierowców czeka z zakupem aż do momentu ogłoszenia wyprzedaży. Ceny są na tyle niskie, że opłaca się kupić auto z poprzedniego roku i nie stracić na tym przy odsprzedaży za kilka lat. Jedynym minusem jest ograniczona liczba takich samochodów, więc jeśli chcemy mieć możliwość wyboru wersji silnikowej, nadwoziowej, wyposażenia i koloru, warto już teraz zainteresować się zakupem. U niektórych producentów wyprzedaże rozpoczęły się już pod koniec ubiegłego roku, więc do obecnej chwili zostało niewiele aut, a niektóre już się kończą.

Rabaty na samochody są bardzo zróżnicowane, a ceny jeszcze bardziej różne, więc aby nie dać się nabić w przysłowiową butelkę, należy dobrze porównać ceny i sprawdzić, czy rzeczywiście jest to dobra cena. Większość modeli z ubiegłego roku można kupić taniej około 10 – 15 proc. i dodatkowo możemy jeszcze otrzymać w prezencie opony zimowe lub gratisowe ubezpieczenie. Są również wersje przecenione tylko o 3 do 4 proc. Można także trafić na samochody przecenione ponad 20 proc., ale również i droższe niż w ubiegłym roku! Przykładem może być peugeot 308. W przypadku tego modelu firma zastosowała taką samą cenę dla wszystkich wersji silnikowych i wyposażenia. Jeśli zdecydujemy się na model podstawowy z najsłabszym silnikiem to zapłacimy drożej o 4200 niż w cenniku. Natomiast gdy zechcemy wersję najbogatszą z dieslem, zaoszczędzimy aż 21 700 zł. W przypadku Hondy, oprócz rabatu za rocznik 2010 i opon zimowych, została utrzymana cena z ubiegłego roku, więc nabywca zyskuje dodatkowe kilkaset zł z powodu niższego podatku.

Należy więc przemyśleć zakup i spokojnie przeliczyć, czy się opłaca. Przy dużych rabatach korzyść jest oczywista, natomiast przy małych warto się zastanowić, czy nie korzystniej będzie trochę poczekać i kupić auto z nowego rocznika, które nie rzadko jest po liftingu i z lepszym wyposażeniem. Na duże rabaty można liczyć, kupując samochód dobrze wyposażony i z mocnym silnikiem. Taki sam model, ale z podstawowym wyposażeniem będzie przeceniony dużo mniej. Ogólnie można przyjąć zasadę: wysoka cena – duży rabat, niska cena – mały rabat.

Grzegorz Burda

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.