Wypuścili zwycięstwo z rąk

Stal objęła prowadzenie po golu Bartosz Wolskiego. Mimo późniejszego trafienia Mariusza Sławka, biało-czerwoni ostatecznie musieli się zadowolić tylko jednym punktem. Fot. Stal Rzeszów

Piłkarze Stali Rzeszów, mimo gry w dziesiątkę, zdołali w meczu z Błękitnymi Stargard objąć dwubramkowe prowadzenie, które utrzymywało się aż do ostatniego kwadransa. Goście najpierw jednak zdobyli kontaktową bramkę, a wyrównali
w ostatniej akcji spotkania w 3. minucie doliczonego czasu gry.
– Można by bardzo długo rozmawiać o tym meczu, bo dostarczył sporo emocji. Myślę, że po jednej, jak i drugiej stronie. Emocje są najważniejszym czynnikiem piłki nożnej, bo to one decydują, że tę piłkę oglądamy i w niej pracujemy. Dlatego wszyscy, poza naszymi kibicami, byli tym spotkaniem ukontentowani. Cieszę się, że rozwijamy się jako drużyna. Idziemy do przodu, bo stworzyliśmy sporo sytuacji bramkowych. Było to zanim w dosyć dyskusyjnych okolicznościach straciliśmy jednego piłkarza – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Daniel Myśliwiec, trener Stali Rzeszów. Jego podopieczni stanęli w piątek przed szansą wygrania trzeciego z rzędu spotkania, co jednak mocno się skomplikowało już na początku II połowy. Wszystko przez drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę dla Krystiana Pieczary. I gdy wydawało się, że marzenia o kolejnym komplecie punktów rzeszowianie będą musieli odłożyć na później, nastąpiło zabójcze w ich wykonaniu 180 sekund, w których Stal zdobyła dwie bramki. Wynik meczu otworzył Bartosz Wolski, który uderzył z dystansu i bramkarzowi gości nie pozostało nic innego, jak tylko wyjąć piłkę z siatki. Goście jeszcze na dobre nie otrząsnęli się po stracie gola, a już przegrywali 0-2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Mariusz Sławek, który nie zmarnował idealnego podania Rafała Maciejewskiego. Gdyby chwilę później Maciejewski wykorzystał sytuację sam na sam, Stal prawdopodobnie mogłaby już zaksięgować trzy punkty. A tymczasem… W 74. min po golu Mateusza Bochniaka biało-niebiescy prowadzili już tylko 2-1 i w ich poczynaniach robiło się coraz bardziej nerwowo. W ostatnich minutach goście postawili wszystko na jedną kartę i – ku rozpaczy rzeszowian – dopięli swego w doliczonym czasie gry, kiedy to punkt dla Błękitnych uratował Jakub Ostrowski. – Najbardziej mnie cieszy postęp z zakresie naszego podejścia do meczu oraz rywalizacji. W momencie, gdy gramy w „10” i dalej jesteśmy odważni i konsekwentni oraz tworzymy sytuacje i strzelamy dwie bramki. Bardzo, ale to bardzo żałuję, że pomimo takiej postawy nie utrzymali tego wyniku. Na pewno tracąc bramkę w ostatniej minucie meczu w tak kuriozalnych okolicznościach nie można być zadowolonym. Gratuluję jednak moim piłkarzom postawy i wiem, że się rozwijamy – przyznał po końcowym gwizdku Daniel Myśliwiec, trener Stali. – Chcieliśmy w pierwszej połowie się cofnąć, przerwać akcje Stali, odebrać piłkę i wyprowadzić szybki kontratak. Nie udało nam się. Druga połowa można powiedzieć, że zaczęła się dobrze dla nas. Mam tu myśli czerwoną kartkę dla zawodnika Stali. To jednak uspokoiło mój zespół, znowu pojawiła się nerwowość, czego efektem były dwie stracone bramki, które nie mogą się przytrafić na takim poziomie, gdy gramy z przewagę jednego zawodnika – mówił na pomeczowej konferencji prasowej Jarosław Piskorz, II trener Błękitnych, który pod nieobecność zakażonego koronawirusem Adama Topolskiego prowadził w piątek zespół ze Stargardu.

W innych meczach: Lech II Poznań – Pogoń Siedlce 0-2, GKS Katowice – Olimpia Grudziądz 1-0, Hutnik Kraków – Znicz Pruszków
1-3, Sokół Ostróda – Olimpia Elbląg 2-1, Chojniczanka – Skra Częstochowa 1-3, Bytovia – Garbarnia Kraków 1-2, Motor Lublin – Śląsk II Wrocław 2-3, Wigry Suwałki – KKS 1925 Kalisz 2-0. Pauzował Górnik Polkowice.

1. GKS Katowice 23 53 46-23
2. Górnik 23 51 47-18
3. Chojniczanka 24 47 42-22
4. Skra 23 44 35-19
5. Wigry 24 43 33-23
6. Stal Rz. 23 35 35-30
7. Śląsk II 23 35 35-30
8. KKS Kalisz 23 34 32-26
9. Sokół 24 33 34-33
10. Motor 22 29 26-25
11. Bytovia 24 29 32-33
12. Garbarnia 22 29 28-32
13. Pogoń 23 27 36-39
14. Olimpia G. 24 23 22-39
15. Znicz 24 23 23-41
16. Hutnik 24 23 29-53
17. Błękitni 24 23 23-49
18. Olimpia E. 24 21 26-37
19. Lech II 23 21 32-44

Pogoń Siedlce została ukarana odjęciem 3 pkt za niedozwolone wspomaganie farmakologiczne zawodników w sezonie 2019/20. W następnej kolejce: Skra Częstochowa – Stal Rzeszów (10.04. – godz. 13)
mj

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments