Wyrośnie las za makulaturę

Świerki, jodły, brzozy i tuje. Każdy mógł wybrać, a ich ofiarodawcy mają pewność, że z sadzonek tych wyrosną dorodne drzewa. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Niespodziewane powodzenie akcji wymiany makulatury na sadzonki drzew.

Ponad 4 tony makulatury przynieśli mieszkańcy Stalowej Woli i okolic pod siedzibę Starostwa Powiatowego. Posiadacze nieprzydatnych papierzysk wymieniali je na sadzonki. Zainteresowanie było tak wielkie, że przed punktem ważenia surowca wtórnego ustawiła się długa kolejka, a organizatorzy akcji w trybie pilnym musieli sprowadzić dodatkowych kilkanaście setek małych drzew.

A jednak mamy zdrowy nawyk zbierania makulatury. Nie każdy ma specjalny pojemnik na papiery pod blokiem, nie każdemu uśmiecha się wieźć papiery do punktu skupu, w którym dostaniemy góra 8 gr za kilogram. Za to każdy mógł dostać sadzonkę za 5 kg surowca.

Akcję zorganizowało Starostwo Powiatowe. Sadzonki dostarczyli leśnicy, a makulaturę odbierał Gminny Zakład Komunalny z Pysznicy. Pozostało tylko ważyć przynoszone papiery i odliczać małe świerki, tuje, brzozy czy jodły. Wydano ich dokładnie 4420 sztuk. Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów, którzy przygotowali 2,5 tys. sadzonek, a po dwóch godzinach w pilnym trybie musieli jechać po kolejne 2 tys. – Zainteresowanie akcją bardzo mile nas zaskoczyło, a to znaczy, że na pewno będzie ona kontynuowana w następnych latach – mówi Mariusz Sołtys, wicestarosta stalowowolski.

Za kilkadziesiąt lat z podarowanych za makulaturę sadzonek wyrośnie całkiem okazały las. Po jego ścięciu będzie można wyprodukować ponad 250 ton papieru, bo na jedną tonę papieru ścina się średnio 17 drzew.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.