Wyrzucą działkowców z ogródków

wyrzucą działkowców z ogrodów

– To skandal. Jestem zameldowany od 18 lat w domku w ogródkach działkowych i chcą mnie z niego wyrzucić – powiedział Tadeusz Drabik (75 l.). – To co, od poniedziałku mam zamieszkać pod mostem? Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Tadeusz Drabik, zameldowany na stałe w altance w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym, straci dom i trafi na ulicę.

W poniedziałek (17 bm.) 58 działkowców będzie musiało opuścić ogródki działkowe przy ul. Lwowskiej. Miasto przejmie 3-hektarową działkę, na której stoją altanki, bo będzie budowana tam droga dojazdowa do targowiska. Właściciele ogródków kategorycznie się temu sprzeciwiają i zarzucają władzom miasta, że nie zostali o tym wcześniej poinformowani. Dowiedzieli się o tym dopiero 4 czerwca.

- Jestem w szoku, podobnie jak moi znajomi działkowcy. Okazuje się, że jeszcze 5 maja 2011 roku zapadła decyzja o wyrzuceniu nas z ogródków, ale dopiero 4 czerwca 2013 roku powieszono informację na ten temat na tablicy w ogrodzie – mówi Antoni Polanowski (63 l.), właściciel ogródka w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym Energetyk 1 przy ul. Lwowskiej. – Co mamy teraz zrobić? Gdzie mamy wynieść sprzęt ogrodniczy? Co z zasadzonymi warzywami i kwiatami?

Zabiorą ogródki pod budowę drogi
Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie dwa lata temu podjął decyzję zezwalającą na realizację budowy połączenia alei Rejtana z ulicą Ciepłowniczą i na budowę drogi dojazdowej do targowiska. Ma ona przebiegać przez ogródki. Decyzji został nadany rygor natychmiastowej wykonalności. Zgodnie z przepisami, teren z ogrodami powinien być wydany niezwłocznie i władze miasta mogą przejąć grunty w swoje posiadanie. W piśmie powieszonym na tablicy w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym pojawiła się informacja, że „działki nie zostały w pełni wydane”.

Antoni Polanowski ma 3-arową działkę z ogródkiem. W altance ma ławki, lodówkę, telewizor, kuchenkę, ciepłą wodę, szafki, wersalkę. Przed altanką stoi kominek i wędzarnia. – Gdzie ja mam to wynieść. Do bloku? – pyta zdenerwowany pan Antoni. W ogródku rosną mi ogórki, cebula, pietruszka, kwiaty, winogrona, borówki amerykańskie.

Wyrzucą go z domu
W najgorszej sytuacji jest Tadeusz Drabik, który jako jedyny z działkowców jest zameldowany w altance w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym przy ul. Lwowskiej 3. – Mam ogródek od 54 lat, od 18 lat jestem legalnie tam zameldowany i mieszkam w domku, a chcą mnie z tego miejsca wyrzucić – mówi pan Tadeusz. – Przecież płacę podatki za ogródek działkowy. Gdzie ja mam się podziać? Czy jakiś urzędnik pomyślał o mnie?

Działkowcy z ul. Lwowskiej postanowili bronić swoich ogródków. Na najbliższą niedzielę zwołują zebranie i 58 właścicieli ogródków podpisze się pod petycją do prezydenta Tadeusza Ferenca. Będą się domagać przedłużenia do września terminu wyprowadzenia się z działek.

Agnieszka Sycz, prezes Okręgowego Zarządu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców twierdzi, ze nie można odwoływać się od decyzji o opuszczeniu działek. – Zgodnie ze specustawą obowiązuje tryb natychmiastowy przy realizacji budowy drogi, dlatego działkowcy muszą odejść. Nie mam o to pretensji do władz miasta – powiedziała prezes OZP PZD. – Mam pretensje o to, że dotąd nie oszacowano wartości gruntów ogródków i nie wiadomo, czy miasto wypłaci odszkodowanie.

Mariusz Andres

do “Wyrzucą działkowców z ogródków”

  1. wiesiek

    Tak nas państwo traktuje rozmawia z nami konsultacje prowadzi i robi co im się podoba, 67 lat emerytury 6-latki do szkół też odbyło się po konsultacjach i jak powiedział prezyden za zgodą społeczeństwa

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.