Wyszedł na papierosa i zniknął

Rysopis zaginionego: wzrost 178 cm, średnia budowa ciała, twarz owalna, oczy niebieskie, włosy krótkie, szatyn, uszy średnie, nos prosty, średni, uzębienie pełne, twarz bez zarostu. Na co dzień nosi okulary.Rysopis zaginionego: wzrost 178 cm, średnia budowa ciała, twarz owalna, oczy niebieskie, włosy krótkie, szatyn, uszy średnie, nos prosty, średni, uzębienie pełne, twarz bez zarostu. Na co dzień nosi okulary. Fot. KMP w Rzeszowie

Trwają poszukiwania Mariusza Michalika, który ostatni raz był widziany 5 stycznia 2021 r. Miał wyjść
z mieszkania tylko na chwilę. Do tej pory jednak nie wrócił. W ciągu ostatnich dni służby przeczesywały teren nad zalewem i w rejonie Żwirowni powyżej zapory. Na razie bezskutecznie.

25-letni mężczyzna nie daje znaku życia od ubiegłego tygodnia. We wtorek około godz. 22 wyszedł z wynajmowanego mieszkania przy ul. Grabskiego w Rzeszowie, żeby zapalić papierosa. Założył tylko bluzę. Nie zabrał ze sobą portfela ani kluczy. Następnego dnia około godz. 11 współlokator Mariusza zorientował się, że nie ma go w mieszkaniu. Od tego czasu 25-latek nie wrócił do miejsca zamieszkania i z nikim nie nawiązał kontaktu.
Gdy o zaginięciu dowiedziała się rodzina, natychmiast zgłosiła to na policję. – Z informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że mężczyzna był widziany w rejonie swojego bloku, stąd poszukiwania koncentrują się w rejonie ulicy, przy której mieszkał, a przede wszystkim Żwirowni i zalewu nad Wisłokiem – mówi nadkom. Adam Szeląg, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Rzeszowie.
– Działania rozpoczęto 8 stycznia. Uczestniczyli w nich policjanci oraz strażacy. W sobotę je powtórzono, a następnie rozszerzono na drugi brzeg zalewu – relacjonuje. Okazały się bezskuteczne.
– W poniedziałek w poszukiwaniach brało udział 6 strażaków o specjalności wodno-nurkowej z Rzeszowa oraz Przemyśla. Z poziomu łódki, przy użyciu sonaru przeszukiwali obszar. Nie przyniosło to efektów i ok. godz. 15 na polecenie policji przenieśli się na Żwirownię. Działania trwały do zmierzchu – relacjonuje st. kpt. Kinga Styrczula z Komendy Miejskiej Policji Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Nikogo nie znaleziono. Wczoraj od rana rzeszowscy strażacy, w tym 3 płetwonurków, kontynuowali poszukiwania na Żwirowni. Przeszukiwali szuwary oraz zbiornik. Niestety, zaginionego nie udało się odnaleźć.
To jednak nie kończy poszukiwań. – Teraz będą prowadzone czynności przez policjantów operacyjnych, którzy zbierają informacje i przeglądają monitoringi – informuje nadkom. Adam Szeląg. – Zaraz na początku sprawdzono też szpitale, noclegownie, przystanki, dworce, areszty czy izby wytrzeźwień – miejsca, gdzie ewentualnie mógł trafić. W żadnym go nie odnaleziono – dodaje.
Policja zapewnia, że jeżeli pojawią się nowe poszlaki, poszukiwania w terenie zostaną wznowione. Osoby, które widziały zaginionego lub posiadają informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca jego pobytu, proszone są o kontakt pod nr tel. 47 821 3839, z dyżurnym komisariatu (tel. 47 821 3810), albo pod numer alarmowy 112.

wk

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments