Wyszedł z zakładu karnego i zgubił się

Fot. Archiwum

KROSNO. W policyjnym areszcie musiał odpocząć pijany mężczyzna, który zaledwie dzień wcześniej opuścił zakład karny. Wracając do domu  zabłąkał się w Krośnie i sam zadzwonił na Policję, prosząc o pomoc. Nie miał przy tym pojęcia, w którym miejscu się znajduje.

W minioną niedzielę, około godz. 18, na nr alarmowy Policji zadzwonił mężczyzna, który poprosił o udzielenie mu pomocy. Rozmówca był najwyraźniej mocno nietrzeźwy. Przedstawił się jako mieszkaniec gminy Alwernia, po czym stwierdził, że dzwoni z budki telefonicznej, nie wie gdzie się znajduje i jest mu zimno.
Po opisaniu najbliższego otoczenia okazało się, że mężczyzna najprawdopodobniej jest w Krośnie na ul. Staszica. Skierowany na miejsce patrol, istotnie zastał go leżącego w śnieżnej zaspie, niedaleko znajdującej się tam budki telefonicznej.
Był to 59-letni mieszkaniec województwa małopolskiego, który zaledwie dzień wcześniej opuścił zakład karny w powiecie sanockim. Mężczyzna odbywał tam karę pozbawienia wolności i właśnie wracał do domu. Nie wiedział jak trafił do Krosna i był tym faktem ogromnie zaskoczony.
pad/KMP

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.