Wyznawcy spiskowej teorii

Państwo PiS, które może powstać w przypadku zwycięstwa w wyborach partii prezesa, wcale nie musi być takie , jak było. Może być jeszcze gorsze. Przedsmak tego mieliśmy przed kilkoma dniami. Prezes Kaczyński powiedział na przykład, że ekspertami lotniczymi, którzy mówią, że winę za katastrofę smoleńską ponosi w przeważającej mierze Polska, powinny się zająć specsłużby. Usta prezesa, czyli obecny rzecznik PiS, Adam Hofman, temat rozwinął i powiedział bez ogródek, że eksperci gadają bzdury, a prawdziwi Polacy czyli ci związani z PiS-em, powinni dążyć do PiS-owskiej prawdy.

Wiemy już z tych dwóch wypowiedzi, że dla PiS nie ma prawdy obiektywnej, jest tylko prawda PiS. Jakakolwiek inna niż PiS-owska wersja katastrofy jest więc fałszywa. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z faktami, ale to tym gorzej dla faktów.

Kto nie wierzy w prawdę PiS, będzie musiał w nią uwierzyć po przemaglowaniu przez służby specjalne. Powstaje oczywiście pytanie, kim w takim razie są ludzie, którzy popierają PiS, a więc wierzą w teorie spiskowe snute prezesa Kaczyńskiego i jego pretorian?

Profesor Mirosław Kofta, jeden z najwybitniejszych polskich specjalistów w dziedzinie psychologii osobowości i psychologii społecznej, mówi: – Takich ludzi charakteryzuje bezrefleksyjne podporządkowanie się autorytetom, oraz wrogość wobec tych, którzy myślą inaczej. Wyznawcy teorii spiskowych widzą świat jako zagrożenie dla ich poczucia bezpieczeństwa (…) Skłonności do spiskowego myślenia sprzyjają też ideologie, które przejmujemy od osób mających na nas wpływ. Człowiek, który uwierzy, że światem rządzą układ i zmowa, wcale nie przeżywa z tego tytułu psychicznego dyskomfortu. Wręcz przeciwnie. Człowiek taki odzyskuje poczucie, że rozumie świat. To, co było niejasne i trudne do wytłumaczenia, nagle staje się oczywiste – „wiadomo, kto za tym stoi” (…). Można obciążyć innych odpowiedzialnością za swoje klęski, co sprzyja przywróceniu pozytywnej samooceny i zaufania do siebie i swojej grupy.

Prof. Kofta tłumaczy więc zjawisko, o którym rozsądni ludzie mówią dziś powszechnie „paranoja”. Ale prof. Kofty nie czytają wyborcy prezesa. To dla nich za trudne.

Krzysztof Pipała

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.