Z jedynką na świadectwie zdasz do następnej klasy

Nie ważne czy z samymi piątkami na świadectwie, czy nieco słabiej, liczy się, by w ogóle zdać i móc cieszyć się wakacjami.

PODKARPACIE. Od roku szkolnego 2010/2011 ocena niedostateczna nie musi oznaczać „repetowania”.

Począwszy od dobiegającego właśnie końca roku szkolnego, bo formalnie trwa on do końca sierpnia, ze stopniem niedostatecznym na koniec roku można przejść do kolejnej klasy. Takie przepisy wprowadziło MEN, ale są one obwarowane pewnymi warunkami.

Promocję na nowych zasadach otrzyma tylko ten uczeń, który wcześniej przystąpi bez powodzenia do poprawki z zagrożonego przedmiotu.

Powodem jego problemów natomiast będzie nie lenistwo, ale zdrowie oraz trudne doświadczenia życiowe, które sprawiły, że zaniedbał się w nauce. To jednak nie koniec zasad.

Reguły awansu

- Taki warunkowy awans można otrzymać tylko z jednego przedmiotu w danym roku i tylko raz na danym etapie kształcenia, czyli jeden raz w szkole podstawowej w klasach od 4 do 6, tylko raz w gimnazjum i raz w szkole ponadgimnazjalnej – wyjaśnia Krystyna Czubara, starszy wizytator w Kuratorium Oświaty w Rzeszowie. – Konieczne jest także, aby nauka przedmiotu była kontynuowana. Nie można więc dostać takiej promocji na zakończenie szkoły, ani wtedy, gdy przedmiot nie jest nauczany w klasie wyższej. O tym, czy ostatecznie “przepuścić” ucznia decyduje rada pedagogiczna kierując się między innymi jego warunkami psychofizycznymi oraz sytuacją rodzinną – dodaje pani wizytator.

Ułatwienia nie dla leserów

Nie jest to ułatwienie dla tych, którym uczyć się nie chce. – Ci, którzy nie uczą się z lenistwa, zwykle mają złe stopnie nie z jednego, ale ze wszystkich lub większości przedmiotów – uspokaja Krystyna Czubara. – Problem i tak nie ucieknie, bo zaległości z nieopanowanego przedmiotu trzeba będzie nadrobić w następnej klasie – mówi Tadeusz Bajda, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Rzeszowie. Zarządzana przez niego placówka łącznie z maturzystami liczy 1 tys. 430 uczniów. Wśród nich zaledwie 8 w ostatnim tygodniu sierpnia przystąpi do egzaminu poprawkowego. – To znikoma liczba. Mam nadzieję, że wszyscy zdadzą, wolałbym bowiem nie zwoływać rady pedagogicznej i nie debatować nad tak trudną sprawą – podsumowuje dyrektor Bajda.

Katarzyna Pękala

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.