Z roku na rok rośnie liczba wakacyjnych topielców

Na zalewie solińskim trwa akcja poszukiwawcza ciała zaginionego 23-letniego mieszkańca wsi Werlas.

SOLINA, PODKARPACIE. Wakacje trwają zaledwie 7 dni, a woda już pochłonęła dwie ofiary. Ciała trzeciej szukają płetwonurkowie.

W sobotę (25 czerwca) z zalewu w Wilczej Woli wyłowiono ciała dwóch młodych rzeszowianek. Wczoraj wznowiono poszukiwania 23-letniego mieszkańca wsi Werlas, który w sobotnie popołudnie zaginął na terenie Zalewu Solińskiego. Z roku na rok coraz więcej osób traci życie podczas wakacyjnego wypoczynku. Policja apeluje: “Nie wchodźcie do głębokiej wody z płytką wyobraźnią!”.

22 czerwca rozpoczęły się wakacje. Zaledwie 3 dni później woda pochłonęła swoje dwie pierwsze ofiary: 18 i 20-letnie rzeszowianki.  Niestety na tym nie koniec. Od dwóch trwają poszukiwania ciała młodego mężczyzny, który najprawdopodobniej wypadł z łódki i utopił się w Solinie. Z roku na rok wzrasta liczba ofiar letniego wypoczynku nad wodą. W zeszłym roku w okresie wakacyjnym utonęło 17 osób, o 3 więcej niż w 2009 roku i o 6 więcej niż w 2008 r. Poszukiwany 23-latek jest najprawdopodobniej trzecią tegoroczną ofiarą wakacji.

Trwają poszukiwania ciała

W minioną sobotę 23-letni mieszkaniec wsi Werlas wypłynął łódką na Zalew Soliński. Jeden z członków jego rodziny widział mężczyznę po raz ostatni ok. godz. 16, gdy ten płynął w kierunku miejsca zamieszkania. Niecałe dwie godziny później pomiędzy Wyspą Skalistą, a Zatoką Teleśnicką znaleziono jego dryfującą łódkę z włączonym silnikiem. 23-latka nie było na pokładzie. Policjanci Zespołu Prewencji na Wodach i Terenach Przywodnych oraz Konnego z Myczkowa przez dwa dni prowadzili poszukiwania 23-latka. Wczoraj do akcji włączyli się nurkowie, ratownicy WOPR-u i strażacy, sprowadzony został również sonar. – Niestety mało prawdopodobne jest to, żeby ciało zaginionego mężczyzny zostało dzisiaj odnalezione – mówiła nam wczoraj mł. asp. Katarzyna Antosz- Ulan, oficer prasowy KPP Lesko – Mężczyzna mógł wypaść z łódki w dowolnym miejscu zalewu, podczas gdy nurt wody zniósł łódź do brzegu. Średnia głębokość zalewu to 30 m, w niektórych miejscach ma nawet 60. Jest tam tak ciemno, że nurek może nawet przepłynąć tuż obok ciała i go nie zauważyć. Niestety każdego roku ze zgrozą czekamy na zbliżające się wakacje. W zeszłym roku większość weekendów nie obyła się bez śmiertelnych ofiar wody. W jedną z niedziel utopiły się aż 4 osoby. Dlatego apelujemy alkohol i brak wyobraźni to źli doradcy. Nie wchodźmy do głębokiej wody z płytką wyobraźnią.

Katarzyna Szczyrek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.